"Od początku kariery w PO Sikorski zabiega o względy Donalda Tuska. Co chwila zaprasza go do swojego dworku w Chobielinie. - Donald w końcu udał się do Chobielina i wrócił zszokowany. On, prosty chłopak z Gdańska, niezbyt ceniący blichtr i bogactwo, znalazł się na przedziwnej imprezie. Sikorski ugościł premiera ze wszystkimi honorami. Zorganizował dla niego koncert organowy w dworku - mówi współpracownik szefa rządu."
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Wprost-o-Sikorskim-bucowaty-arogant-przekonany-o-wlasnej-nieomylnosci,wid,16239986,wiadomosc.html
a może Sikorski następny do "utylizacji"
Plan C Sikorskiego , "czekanie, aż Tusk osłabnie i wtedy on, popularny polityk, obejmie tekę szefa rządu"



Komentarze
Pokaż komentarze