'Prezydent przyznaje, że ma twardy orzech do zgryzienia w sprawie OFE: do 2 stycznia musi zdecydować, czy podpisze ustawę. Z jednej strony nie podoba mu się kolejna próba ograniczenia funduszy emerytalnych. Z drugiej - wie, że środki z OFE już zostały zapisane w przyszłorocznym budżecie, którego prezydent nie może zakwestionować.'
jakie to obrazowe dla demokracji, kolega partyjny prezydenta-premier stawia kolege pod ścianą. Prezydent przedstawiciel narodu wybrany w wolnych wyborach musi podpisać ustawę przygotowaną przez partie, choć ma wątpliwości -'umiera »partia reform«", "liderzy partii zamiast reform obiecują wręcz wycofywanie się z niektórych ważnych zmian przyjętych w ciągu ostatnich 20 lat."
'że taka linia polityczna zyskuje poklask' mówi prezydent, sam dając wyraz poklaskowi podpisując ustawe.
Przejmująca jest szczerość prezydenta Komorowskiego
Balcerowicz "żałuje, że prezydent Komorowski nie skorzystał z tzw. kontroli prewencyjnej"," a do takiego działania - zdaniem Balcerowicza - zobowiązuje go konstytucja'. Nawet jeśli Trybunał Konstytucyjny uzna, że ustawę trzeba poprawić, "ta obecna będzie ciągle działała i cały czas mamy sytuację, w której jest rozmontowywany drugi filar" ujawnia prof. Stanisław Gomułka.
W wyniku ustawy nastąpi wywłaszczenie 16 milionów Polaków z oszczędności zgromadzonych w drugim filarze emerytalnym.
Czy kierujac ustawe do TK z powodów, które wymieniał na konferencji prasowej dotyczyły "rzeczy marginalnych". - co "mogłoby sugerować, że najbardziej drastyczna sprawa tzn. wywłaszczenie ludzi z oszczędności emerytalnych w OFE nie będzie zakwestionowana'
Czy więc Prezydent Komorowski rzeczywiscie bardzo przejął się problemem.



Komentarze
Pokaż komentarze (7)