"Spróbujmy zdekonstruować ten mit traktora – stwierdziła Środa i opowiedziała, jak była na wsi i miała zbierać ziemniaki, ale nie zdecydowała się na jazdę na traktorze, ponieważ był to "stalinowski chwyt". - Chodziłam za tym traktorem brudna, w polu, które było prawie błotem. Następnego dnia usiadłam na traktor. Cichutko, frajda wielka."
"Jeśli jest coś takiego jak "ideologia gender", a można mówić po prostu o postulatach równouprawnienia, to chodzi o to, żeby przełamać pewne stereotypy"
Czy to że chłopak jest chłopakiem a dziewczyna dziewczyną to nie jest stereotyp?
A "najgorsze" jest to że ten stereotyp wynika z europejskiej kultury katolickiej, która została utwalona przez Kościół.
Walmy więc w Kościół. tyle tam pedofili, a ile niemoralnych interesów odzyskanymi gruntami?
Traktorzyści to stalinowski chwyt a ideologia gender to kościelny chwyt?


Komentarze
Pokaż komentarze (4)