Kazimierz Demokrata-Polski Kazimierz Demokrata-Polski
565
BLOG

Po co Kaczyński chce debatować?

Kazimierz Demokrata-Polski Kazimierz Demokrata-Polski Polityka Obserwuj notkę 3

Debata nic Polsce nie przyniesie. Będzie to tylko jątrzenie i drażnienie. Nie wierze aby z Tuskiem można było dyskutować merytorycznie. Mamy na to mnóstwo dowodów np ostatni:

"Ja­ro­sła­wo­wi Ka­czyń­skie­mu pu­ści­ły nerwy, bo nie pierw­szy raz zo­stał przy­ła­pa­ny na kłam­stwie. Cała fi­lo­zo­fia PiS-u jest opar­ta na kłam­stwie, po­dob­nie było z de­ba­tą nad od­wo­ła­niem Bar­to­sza Ar­łu­ko­wi­cza - stwier­dził Do­nald Tusk. Pod­czas kon­fe­ren­cji pra­so­wej prze­ko­ny­wał, że pre­zes PiS przy­znał się dzi­siaj do tego, że chce zli­kwi­do­wać "dużą ilość szpi­ta­li" w Pol­sce."

I o czym można dyskutować po tak niezwykle racjonalnym podejściu?

Wiadomo z góry, że debata to próba nie merytorycznej dyskusji tylko próba ośmieszenia. Dziwie się, ze Kaczyński i jego doradcy  wogóle wchodzą w ten temat jak naiwne dziecko. Ma już doświadczenie Kaczyński jak buczała przygotowana publiczność i jakie merytoryczne owocowe tematy podejmowano. Chce tego jeszcze  raz?

Debata nie ma najmniejszego sensu, to tylko pożywka dla protuskowych mediów i wszelkiego rodzaju lemingów którzy po madziowo-pedofilskich tematach bedą łazić po studiach przez kilka tygodni. I nic z tego dla obywateli nie wyniknie. Pewnie z debaty nic konkretnego np o planach na służbe zdrowia się nie dowiem. Czekam natomiast niecierpliwie wszak, to już niedługo termin , na projekt Arłukowicza,

Mysle, że zamiast debaty powinno więcej zacząć się popularyzować programy i pomysły aby dotarły one w przypadku problemów służby zdrowia, do pacjentów, ktorzy nie ogladają mediów drugiego nurtu tylko słuchają haseł przedstawianych w mediach popierajacych bezkrytycznie każdy pomysł rządu. Ale widać do tego opozycja nie jest zdolna.

Popularyzacja programów wśród społeczeństwa to jest droga na uzyskanie poparcia i ocenę programu. Widać jak przeraziły rządzący PSL spoty:

"PSL zwró­ci­ło się do PKW z wnio­skiem o spraw­dze­nie, czy spoty re­kla­mo­we PiS - emi­to­wa­ne, gdy nie zo­sta­ły za­rzą­dzo­ne jesz­cze wy­bo­ry do PE - są zgod­ne z prze­pi­sa­mi ko­dek­su wy­bor­cze­go."

I o czym tu dyskutować czy debatowac jak na wszelkie sposoby szuka się mozliwosci zamknięcia ust opozycji.

Pytam jeszcze raz czy Kaczyński tego nie rozumie, że na wszelkie sposoby próbuje się dyskredytować i osmieszać, czy jeszcze mozna wierzyć, ze debata ma jakiś merytoryczny wpływ na problem. kiedy dla włądzy sam Kaczyński i PiS JEST PROBLEMEM.

za wszelką cenę nie dopuścic PiS do władzy, czy Kaczyński i jego doradcy tego nie znają?

Dokąd politycy nie zaczną się porozumiewać i dogadywać debaty maja jedynie sens dla tego kto dysponuje wiekszymi wpływami w srodkach masowego przekazu.

Obecnie co jest największym problemem polskiego świata polityki władza nie jest zainteresowana żadnym porozumieniem a wiec wiedomo z góry po co debata.

Jak władza porozumiewa się ze społeczeństwem to widac przez cały czas rządów PO-PSL. Jaki poziom europejski tu obowiązuje.

Jeszcze potrzeba Kaczyńskimu na to dowodów, ze chce debatować.

 

interesuje sie polityką, historią, literaturą, turystyką, filmem, fotografiką; kocham demokrację i prawde nieznosze obłudy fałszu i piaru

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka