Kiedy obserwuje postawe UE w sprawie wydarzeń na Ukrainie, wczoraj i także dziś przypomina mi się stare ludowe powiedzenie
góra urodziła mysz
Władze w Polsce dzis wielce zatroskane debatują, przemawiają, ale bez Merkel nie zrobią nic.
Niemiecka polityka wyraznie uznaje Rosje, zapewne role główna stanowią interesy. Naród ukraiński, którego nie miała odwagi zdradzić opozycja układając się z Janukowyczem, kim on jest dla Niemiec, mysle, że tylko niebezpiecznym przedmiotem sporu. Rewolucja ukraińska w dużej mierze nosi charakter ludowy, a ta ludowość jest nieprzyjazna dla polityków. Rewolucje ludowe bez wyrażnych przywódców nigdy nie wygrały ze zorganizowanym światem biznesu i polityki.
Postawa UE ujawniła się już w sprawie Gruzji i trwa do dziś.
Politycznie Ukraina ta proeuropejska na wystraszoną UE nie ma co liczyć. natomiast prorosyjska, o tak, ma pełne poparcie imperialnej Rosji.
Przykre i smutne, ale cóż lud może poradzić przeciw potędze władzy.


Komentarze
Pokaż komentarze