Kazimierz Demokrata-Polski Kazimierz Demokrata-Polski
109
BLOG

UE to przynależność do zachodniej kultury

Kazimierz Demokrata-Polski Kazimierz Demokrata-Polski Polityka Obserwuj notkę 0

Unia Europejska i członkowstwo w niej to gwarancja przynależności do zachodnioeuropejskiej kultury, to powrót do naszych polskich korzeni kulturowych, z jakimi się związaliśmy od czasów Mieszka I. Zapłaciliśmy za przystąpienie do Unii ogromną cenę, ale było warto choćby dlatego aby podkreślic, że obaliliśmy carsko PRL-ką przeszłosc która klasyfikowała Polskę do azjatycko-dzikiej częśći Europy. Jak część wschodnia Europy wygląda to chyba nikt nie ma wątpliwości. Trzeba również uwzględnić to, ze w czasie akcesji do UE nikt nie był świadomy, że Unia stanie sie własnościa Niemiec i tego, że Merkel bedzie w stałym dobrym kontakcie telefonicznym z Pytinem. Unia w czasach akcesji była na poziomie układu nicejskiego, była bliżej związku suwerennych państw a nie dominacji Niemiec i trochę Francji. Unia dawała rekojme zwartego zwiazku w przypadku konfliktu i problemów, co sie sprawdzało w pierwszych latach. Czas lizboński spowodował jednak to, że dziś Unia nie może wypracować wspólnego stanowiska w wielu problemach głównie ukraińskim. Dziś trzeba patrzec na Unie inaczej niż w latach poprzednich. Dzis Unia jest pod przewodnictwem Niemiec dla Polski trudniejsza, dziś prawo veta ograniczone, niemieckie interesy z Rosją godne uwagi. To inna Unia. Nie udało sie wszystko, nie udało sie zrobić z Unii jednolitego państwa z wspólnym prezydentem, a z suwerennych jeszcze państw regionów gospodarczych, a to dzięki postawie SPOŁECZEŃSTW, właśnie państw przywódczych czy znaczących w UE. I sie nie uda. Historia pokazuje, ze Europa nie jest w stanie traktować wszystkich narodów równoprawnie. Intersy dla których Unia powstała dominują, choc dziś są kartele miedzynarodowe to jednak dobro dla obywateli i ich poparcie w poszczególnych państwach liczy się bardziej niz internacjonalistyczna równość gospodarczo-społeczna. Liberałowie zawłaszczają wejscie Polski do Unii co dziś ma znaczenie w kampanii wyborczej PO. Ciekawe jest jak, lewica mało protestuje na to zawłaszczanie, ale to drobny problem w porównanie z naszymi kosztami wejścia.

Rozważając sprawy wejscia Polski do UE trzeba zdać sobie sprawe, że Polska weszła po reformie Balcerowicza. Pytanie jest takie czy reforma Blacerowicza była przygotowaniem do wejścia czy tylko reformą krajową, lokalną.  Koszty wejścia były ogromne  z czego zdawała sobie sprawę część społeczeństwa negatywnie odnosząc sie do sprawy. Nie chodzi tu oczywiscie o propagandowy wymiar wzrostu cen, ale o utratę części suwerenności, niezgodnosci z Konstytucją, czy gospodarczą zależnosć. Największe choć moze nie najważniejsze koszty Polska poniosła w gospodarce i sytuacji społecznej, jak to swietnie obrazuje opinia -"UE bardziej zależało na tym żebyśmy przystąpili, bo w tym widzieli własny interes.Rynek zbytu,tania siła robocza,wyzysk pracownika,przejmowanie za grosze Polskich przedsiębiorstw,bo nasi urzędnicy lubią brać w łapę.Na tym skorzystali też rodzimi cwaniacy którzy dorobili się majątków,a szczególnie na tzw. prywatyzacji[czyt.okradanie majątku narodowego].I tak powstał jeden wielki układ który wspiera się nawzajem,układ polityczno-biznesowy., a społeczeństwo biednieje.Poprzez media manipuluje się narodem,wodę z mózgu próbuje się zrobić,że wszystko jest ok.zarobki szybko idą w górę,jest dobrobyt."

Wejście do UE nie odbyło się za darmo. I to jest oczywiste. Unia przede wszystkim powiększyła swój rynek zbytu, wykorzystała róznice cen i zarobków dla zdobycia taniej siłe roboczej. Przejeła i często likwidowała polskie marki i firmy. Dziś nikt nie wie ile kapitału unijnego dysponuje własnością w Polsce. Bankowość opanowana jest przez kapitał zagraniczny w ogromnym procencie w tym oczywiście unijny. Polacy, których w wyniku reformy Balcerowicza i wejścia do UE dopadło bezrobocie masowo opuszczają Polskę jak niektórzy oceniają opiekują się starymi Niemcami podcierajac im tyłki, a to ci sami co w czasie wojny... itd Oczywiście to tylko skrajne przypadki ale faktem jest że Polacy nie zabardzo chcą emigrować do Niemiec. Wolą wielonarodową Brytanię czy zimną Norwegię. Polska stała się krajem ludzi starych, dziś trudno zobaczyć na ulicach ludzi młodych. Za ten cud Komorowskiego "cud, który mógł się nie wydarzyć" zapłaciliśmy wiele za dużo. I to jest wina nie Millera i SLD KTÓRY WPROWADZIŁ POLSKĘ DO UE ALE NIEUDOLNE póżniejsze ELITY POLITYCZNE I GOSPODARCZE, ktore pozwoliły na takie koszty. Popatrzmy co właściwie PO i PSL robi aby zapobiec emigracji, sprawiają wrażenie, że sie cieszą, bo dzieki otwarciu rynków pracy w UE mają problem bezrobocia słabszy, jaka była radość z otwarcia tych rynków pracy? Wymowne.

Dzis wiadomo, że UE pod przewodnictwem Niemiec nie zabezpieczy interesów Polski, ani w temacie obronności ani w temacie poprawy warunków bytowych. Materialnie jest to nic, że w dobie techniki i automatyzacji każdy ma samochód, ważne jst to ile zarabiamy i czy mamy gdzie pracować. Tu elity w tym lewica całkowicie nie zdaja egzaminu. Ile czasu trwa problem umów śmieciowych/"w Polsce na umowę cywilnoprawną pracuje 1,35 mln osób"/,/ "Gurría oznajmił, że ekonomiści OECD stwierdzili, że stosowanie umów cywilnoprawnych w Polsce wymknęło się spod kontroli i osiągnęło niebezpieczne rozmiary. Sekretarz generalny zwrócił uwagę, że już 27% pracowników w Polsce ma umowę tego typu i wśród krajów OECD pod tym względem przegania nas tylko Chile"/.czy służby zdrowia ile czasu trawał problem świadzceń dla rodzin z dziećmi- cały okres władzy elit polityczno-gospodarzcych zwiazanych z układem władzy i grup interesów PO-PSL.Pamiętam jak wyglądał dodatek na urodzenie dziecka, tylko aby na złość wtedy rządzącym przegłosowano drugie tysiąc złotych. Ten układ tych problemów nie rozwiaże. Problemy pozostaną i bedą w przyszłości konfliktami. I nie zawiniła tu UE tylko nieudolność władzy, nadmierne zaufanie społeczeństwa, zawłaszcenie administracji i rynku czy wreszcie marnotrawienie unijnych i polskich pieniędzy.

Obrazowy jest kwietniowy pomiar TNS Polska:"Spośród 24 proc. ankietowanych, którzy pozytywnie wypowiadają się o pracy rządu, co setny - 1 proc. - wyraża się na ten temat w sposób zdecydowany; 23 proc. badanych ocenia działalność Rady Ministrów raczej dobrze. Źle pracę rządu oceniło w kwietniu 67 proc. respondentów, z czego 23 proc. ma o niej zdecydowanie złe zdanie, a 44 proc. - raczej złe. 9 proc. badanych nie ma zdania na ten temat."

Oceńmy  koszty wejścia do UE również uwzględniając szarą strefę, która jest skutkiem zawłaszcenia gospodarki przez zagraniczny kapitał, jak to się dzieje że polscy pracodawcy mają z czego płacić pracownikom pod tzw stołem, jak to się dzieje, że polscy pracowcy zadowoleni są z umów śmieciowych itd Polskie małe firmy w duzej mierze wegetują na pograniczy opłacalności. To jeden z następnych problemów które układ rządzący przemilcza i którego nie rozwiaże.

 "Strach o jutro coraz częściej zagląda ludziom w oczy" pisze lewicowy polityk i co robi prosi - "Sami nie damy rady sku­tecz­nie prze­ciw­sta­wić się bie­dzie, ale wspól­nie, tak'" Czyli lewica bez pomysłu, władze ocenia tak "Dzie­wię­cio­let­ni bi­lans rzą­dów pra­wi­cy w Pol­sce jest zły. Przy­by­wa mi­lio­ne­rów, ale w o wiele więk­szym tem­pie przy­by­wa biedy. Pra­wie 2,5 mln Po­la­ków za­le­ga ze spła­tą swo­ich zo­bo­wią­zań.","Rzą­do­wa pro­pa­gan­da pod­su­wa nam przed oczy wy­łącz­nie nowe au­to­stra­dy i biu­row­ce. Tym­cza­sem w dwu­dzie­st­ce naj­bied­niej­szych re­gio­nów Unii Eu­ro­pej­skiej jest aż pięć pol­skich". Czy to także nie koszty?

Nawet Bronisław Komorowski krytykuje rząd. "Partia reform" umiera" . Leszek Balcerowicz mówi "zatrzymanie niezbędnych reform, politycy myślący wyłącznie o doraźnych korzyściach, niewybaczalne zaniedbania w kluczowych segmentach gospodarki, a na dodatek fatalny poziom elit intelektualnych narodu."

Inny przedsiębiorca-" Sami z siebie robimy kolonię. Przychodzą do nas wielkie międzynarodowe koncerny, my dajemy im ulgi, żeby mogły z nami rywalizować. Na dodatek większość tych inwestycji to zwykłe montażownie. Wkręcanie śrubek nie tworzy naszej konkurencyjności."

Jaki będą dalej koszty wejscia do UE tego cudu, który przywrócił Polscę do Zachodu? Czy dalej będą tak duże jak do tej pory? 

Jeżeli dalej potrwa tak znikome zainteresowanie wyborami do PE, jeżeli dalej będziemy wybierać tak znamienite osoby  do PE, znające języki, prawo, zasługi dla społeczeństwa a nie dla rządzących, to myśle że postęp z udziału w UE będzie coraz bardziej kosztowny. Warto nad tym się zastanowić w dobie wyborów.

 

 

 

 

interesuje sie polityką, historią, literaturą, turystyką, filmem, fotografiką; kocham demokrację i prawde nieznosze obłudy fałszu i piaru

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka