'Jest to pastuch powiedziałabym słabej klasy. No i niech pastuch się schowa i już nie poucza, ani bydła ani nikogo innego"- powiedziała Krystyna Pawłowicz. "Jeśli na nas mówi bydło, to jest kiepskim pastuchem" - mówiła Pawłowicz w Superstacji.
Jak Bartoszewski mówił "bydło" to było dobrze, nikt z PO nie mówił że to było paskudne, wprost przeciwnie wtórowało mu wielu dodając kpiny aby jątrzyć , dzielić i ośmieszać. Jak to samo robi przeciwnik to premier Donald Tusk komentuje - "to, co powiedziała pani Pawłowicz było paskudne"
Nie wiem co może być paskudnego w słowie pastuch, natomiast wiem ze nazwać kogoś "bydłem" to podstawowy brak wychowania. Stary człowiek z pozycją wielkiego kombatanta, profesor,powinien był zachować się godnie. Widać nie potrafił, a Pawłowicz no cóż odpowiedziała mu. I tyle.



Komentarze
Pokaż komentarze (8)