Kto, oczywiscie politycy. Zwykle najbardziej odpowiadają politycy partii rządzącej, czyli Tusk i ten z PSL to co on może.Oczywiście szef partii z której kandyduje. A co zrobili? Nie zorganizowali należycie kandydatowi klaki.
" jak jechałem od Rybnika po Katowice, nie widziałem ani jednego znaku plastycznego, który by mówił, że w Polsce są jakieś wybory."
"
"tutaj to było tak, że się przyjeżdżało, a ludzie w ogóle nie wiedzieli, że ktoś taki jak ja przyjeżdża."
Cała ta pusta przestrzeń między polityką a społeczeństwem, która przecież nie dotyczy tylko partii Palikota, była przerażająca."
"Chodzi mi o to, żeby obywatele się trochę przebudzili. Na Śląsku te wybory będą raczej plebiscytem dotyczącym głównie spraw śląskich, a nie tymi lipnymi wyborami, w których partie w ogóle się nie odnoszą do spraw europejskich, tylko bawią się między sobą, odpychając ludzi od siebie."
A kto tak mówi: oczywiście aktywny senator Kazimierz Kutz.
Panie premierze Tusk czy pan słyszy?
Senator Kutz jednak nie zraził się do końca, gdyż zależy mu na sprawach Śląska, nieważne, że ludzie "źle reagują na partyjne spotkania". Kutz będzie walczył.



Komentarze
Pokaż komentarze