Komisja postąpiła niezgodnie z ustawą w chwili wynoszenia worków z punktu wyborczego a ściślej z punktu oddania oddania głosu.
Andrzej Kisielewicz wiceszef PKW, mówi: " jeżeli komisja chodziła z tymi workami / do piwnicy/, to ja tego naprawdę nie rozumiem "
Kisielewicz jest bezradny w sprawie wyjaśnienia tak dużej liczby nieważnych głosów.
"Ustalenie przyczyn takiej liczby nieważnych głosów jest poza możliwościami PKW" - mówi.
Świetnie odnosi się do tego Janusz Rewiński-
"Nie ma takiego kraju na świecie, w którym obywatel mógłby być tak durny, żeby wstać, pójść do komisji, zmęczyć się, spalić benzynę, i ostatecznie dać głos nieważny. Możliwość oddania głosu nieważnego jest zachętą dla korupcji"



Komentarze
Pokaż komentarze (7)