Jest dla mnie jasne, że PO wystawilo celebrytow jako kandydatów do PE. PO musiało dać nagrode za publicznie wyrażane poparcie dla partii rządzącej. Nie ważne było, że ludzie nie znaja języków, że ich poziom intelektualny i wiedza jest na wysokości szkoły zawodowej ukończonej w czasach namiestników Gomułki i Gierka. To nie miało zadnego znaczenia ważne że krzyczeli i potępiali Kaczora, PiS czy innych wrogów Tuska. Część po prostu miała znane nazwiska np w sporcie ale nawet nie wiedzieli kto jest przewodniczącym PE. PO się osmieszyło, choć zapewne liczyło że jak wygrają ci oddani to będą oddani także na instrukcje z Warszawy. Bo cóż mogą więcej, jak tylko przenosić działania PO na forum brukselskie.
Ale wyszło inaczej Krzywonos, Jedrzejczak i in zostali prawidłowo ocenieni przez wyborców jako nienadajacy się na posłów do PE. Dlaczego. Myślę, że wyborcy zrozumieli, że to marioneteki, a nie politycy.



Komentarze
Pokaż komentarze