Co jest tak tajnego we wniosku przeciw Mariuszowi Kamińskiemu, że aż tak szczególne środki zabezpieczające zostają zastosowane na sali sejmowej.
Wszystkich czeka wzmożona kontrola, "na sali żadna z osób, w tym także posłowie, nie może mieć ze sobą telefonów czy tabletów." Na czas obrad zostaną wyłączone między innymi kamery na sali plenarnej, internet bezprzewodowy i system nagłaśniający.
"Z pomieszczeń wokół sali wyniesiono urządzenia rejestrujące dźwięk, a pokoje te zaplombowano. ABW sprawdziła, czy w Sejmie nie znajdują się żadne urządzenia podsłuchowe" Dziennikarze zostaną umieszczeni w pomieszczeniu znacznie oddalonym od sali obrad.
Zadziwia ta trwająca od kilku dni akcja sprawdzania sejmowych pomieszczeń. Wniosek o uchylenie immunitetu Kamińskiemu za zwykłe jakoby przekroczenia uprawnień a taki lęk przed społeczeństwem, czyżby Kamiński dysponował wiedzą zagrażającą władzy PO-PSL?



Komentarze
Pokaż komentarze (9)