"Każdy, kto do tej pory sądził, że Platforma zatrudniając w urzędach stosuje jakieś kryterium – np. wykształcenie czy ukończony kurs urzędniczy pewnie – może poza lemingiem – się zdziwi. Otóż jak informuje „Super Express” Kancelaria Premiera zamierza wydać 103 tysiące złotych, aby uczyć urzędników… poprawnie pisać pisma urzędowe." ujawnia prof. Antoni Kamiński.
O to następny absurd Polski Tuska, ale mnie to nie dziwi jeżeli w urzędach kryterium zatrudnienia to przynależnosć do partii czy rodziny. MOŻE POWINNO SIĘ od razu ustanowić dziedziczenie stanowisk, możnaby wtedy wiecej nauczyć podstaw prawa administracyjnego. No cóż ale mamy podobno demokracje a nie monarchie?



Komentarze
Pokaż komentarze