twierdzi Małgorzata Kidawa-Błońska odnosząc się do wypowiedzi Niesiołowskiego w której nazwał publicystkę "Gazety Polskiej" Joannę Lichocką, "PiS-owskim śmieciem".
Fajne stwierdzenie Kidawy-Błońskiej - może Joanna Lichocka to nie jest konkretna osoba?
Pani Kidawa Błońska ocenia że "pracowanie" nad posłem Niesiołowskim nie oznacza terapi, nie kryje przy tym oburzenia, mówiąc, że takie sformułowanie jest obraźliwe.
Na czy polega więc pracowanie nad Niesiołowskim, może pracują razem aby ten język pogłębiać i "dowalać pisiakom"?
Od POZIOM NAPRAWDE EUROPEJSKI.



Komentarze
Pokaż komentarze (6)