"Polonia w Nowym Jorku protestuje przeciw fałszerstwom wyborczym"
Ale rzecz w tym, że cieć z konsulatu Polskiego zdenerwowany, gdyż akurat Komorowska zajeżdzała na raut jak podaje wPolityce.pl:
"W Polsce zamęt i chaos, aresztowania i skandal, a tutaj, jakby nigdy nic, zona prezydenta i kilku innych funkcjonariuszy nieistniejącego państwa polskiego, idą sobie na popijawę za nasze pieniądze."
" Kiedy wyszedł do nas agent ochrony i chciał nas przestraszyć, że zadzwoni na Policje'
Zadzwonił
" W końcu wyszedł na głupca, kiedy przyjechała policja"
" Z radiowozu wysiadł szef Community Affairs Unit, do którego rano zgłaszałem demonstrację.
A to ty, cześć.
—powiedział, uścisnęliśmy sobie ręce.
Wiesz, powiedziałem z kolei ja, tutaj w konsulacie są jacyś nowi ludzie z Polski, oni myślą, że jak zadzwonią po policje to przyjedziecie na nas z pałami, tak jak w Polsce.
Ha,ha, ha
—zaśmiał się znajomy policjant.
Wejdę tam, wytłumaczę mu, że to wolny kraj."
Zacytowałem ten artykuł aby pokazać jak Polsce jest do wolności obywatelskich.
I jakim pośmiewiskiem jest nasz kraj.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)