Wywiad z Katarzyną Kopacz-Petranyuk, córką premier Ewy Kopacz.
„Newsweek”
"Przychodzili często bardzo biedni ludzie, niektórym oprócz recepty dawała pieniądze na wykupienie leków. Cieszyli się, gdy przyjeżdżała, czekali na nią"
"Teraz rzadko wpada do swojego mieszkania, czasami raz na kilka tygodni, ale nie usiądzie, dopóki nie odkurzy, nie pozmywa, nie powyciera.Wszystko powinno lśnić, stać na swoim miejscu. Później wyjeżdża, a gdy wraca, znów zaczyna od porządków"
Jeśli chodzi o sprzątanie to jak się wpada raz na kilka tygodni to kurzu nie brakuje...ale żeby naczynia zostawiać brudne...i dopiero po powrocie... to dziwny pedantyzm?
Może teraz pomogłaby troche biednym w zakupie leków, jako premiera ma wieksze środki i możliwości? A mozeby zamiast kasy tak jakaś ustawa o ulgach?


Komentarze
Pokaż komentarze (3)