"Tuż przed świętami pojawiły się informacje, jakoby między ludowcami, a Platformą trwały rozmowy dotyczące wymiany marszałka Sejmu. PSL - w zamian za poparcie Bronisława Komorowskiego w wyborach prezydenckich, miałby uzyskać stanowisko marszałka Sejmu. Sikorskiego zastąpiłby Józef Zych."
Zych się nie śpieszy z decyzją ale i nie odmawia, stara szkoła, Sikorski jeszcze trzyma laskę a i marszałkowanie przed wyborami, w obecnej sytuacji to komplikacja.
Przygotowania jednak trwają.Radosław Sikorski niespecjalnie sobie radzi wobecnej sytuacji.
Ostatnio Bielan zabrał głos.
"Odnosząc się sprawy do potencjalnego „dealu” ludowców z Platformą: PSL dostaje fotel marszałka dla Józefa Zycha, a w zamian za to popiera kandydaturę Komorowskiego, Bielan nie wykluczył, że Polska Razem by Zycha poparła."
Wygląda na to, że dni Sikorskiego jako Marszałka Sejmu potrwają do wyborów i nie sądze żeby była to sprawa "kilometrówek"- to dla klasy rzadzącej betka. Sikorski podpadł wywiadem dla prasy amerykańskiej dziwną sprawą informacji że Tusk wiedział o propozycji podziału Ukrainy. A tego w okesie awansu Tuska na króla Europy Sikorskiemu nie darują.
Miało być "dorzynanie watahy" a wszystko wskazuje na to że "dorżniety" będzie Sikorski. Wielkie ambicje sprowadzają na manowce, także laski Sikorski chyba długo już nie potrzyma.
"To był najgorszy rok w karierze Radosława Sikorskiego: został ograny o stanowisko unijne, nie został komisarzem, nie został premierem, potem afera taśmowa, a teraz - dość trywialna - ale bardzo niebezpieczna sprawa kilometrówek." ocenia A Stankiewicz. pomijając sprawę wywiadu dla prasy amerykańskiej.
Dochodzi jeszcze fiasko polityki wschodniej, która całkiem legła w gruzach.
Tak czy inaczej los Radosława Sikorskiego wydaje się być przypieczętowany.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)