Katarzyna Tomaszewska - Szyrajew funkcjonariuszka komendy miejskiej w Gdańsku, która prowadziła dochodzenie w sprawie Amber Gold pod nadzorem prokuratury zeznała przed komisją śledczą:
„Prokurator się ze mnie śmiała. Nie odbierała telefonów i lekceważyła mnie”
Fajny stosunek prokurator Barbary Kijanko do policjantki prowadzacej śledztwo? Pewnie- gdzie takiej policjantce bez doświadczenia w w prowadzeniu spraw gospodarczych do takiej prokurator bez żadnego doświadczenia w prowadzeniu spraw gospodarczych oraz dotyczących przestępstw bankowych. Prokurator to nie jest byle kto żeby odbierac telefony. Prokurator to jest poważny urząd w III RP niedostępny dla policjantki... to co dopiero dla obywatela.
Taka to jest elita w Polsce i takie dozwolone praktyki.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)