Mowa miłości na pikniku przed TK, gdzie rozbawieni, uradowani skandowali chyba z zagrożonej demokracji braku wolności mediów, z Komorowskim na czele. Czyż to nie piękne?
dyktatorek, dyktatorek, dyktarorek
Jakże przyjamnie było słuchać tvn24 tych pięknych skandowań?
Jakże zadowoleni uśmiechnięci, uradowani- szkoda tylko, że nie było ofiar, no oprócz poturbownych posłanek PO, Z KTORYCH TYLKO JEDNA SIĘ UJAWNIŁA.
Jaki szacunek i przykąłd dobrego wychowania zaprezentowł były prezydent budowania zgody wobec przeciwnikow:
"Miałem satysfakcję, oglądając posłankę PiS, gdy czmychała z Sejmu pod eskortą policji rządowej"
Czyż to nie piękne?
Komorowski nie był pod Sejmem na puczu KODu ale co widział przez okulary:
' Pewnie widzieliśmy pól ironiczny i szyderczy uśmiech Kaczyńskiego, a ja widziałem w tym uśmiechu, nowe przebłyski lęku, strachu i niepewności'
Czyż to nie piękny wyraz wielkiego szacunku dla przeciwnika?


Komentarze
Pokaż komentarze (3)