" Macron zapewnił, że jeśli zostanie wybrany, to "w ciągu trzech miesięcy (...) podjęta zostanie decyzja w sprawie Polski". podaje
Macron który pełnił ministerialne stanowisko w nieudolnym rządzie Hollanda i który w ciągu kilku miesięcy zbudował nową partię, co niczym przypomina mi PO czy póżniej" Nowoczesną" zachowuje się niczym przyszły imperialny dyktator.
„Nie możemy tolerować kraju, który w UE rozgrywa różnice kosztów społecznych i narusza wszystkie zasady” twierdzi Macron
Wbrew oceną, że gadanie Macrona to tylko wyborcze brednie, ja nie lekceważył bym słów watażki politycznego. Macron dokładnie wpisuje się w trend europejskiej elity, która chce rządzić Europą.
Stojąca na skraju ruiny gospodarczej Francja może łyknąć Macrona, ku uciesze Tuska i innych europejskich patriotów, taka Francja z Macronem na czele będzie pięknym prezentem dla dominacji Niemiec w UE.
Elity europejskie dwóch prędkości aż piszczą za zwycięstwem rodzącego się nowego imperialnego dyktatora.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)