muszem fizycznie usunąć sprawcę i bęndem premierem...tylko muszem mieć 100 000 tysiąców
"jeśli w stolicy zbierze się 100 tys. chętnych, stanie na czele "fizycznego odsunięcia głównego sprawcy wszystkich nieszczęść".
"Jeśli w jakikolwiek sposób obecna ekipa zaatakuje Sąd Najwyższy ,4 lipca to ja po godzinie 15:00 udaję się z Gdańska do Warszawy"
Lech Wałęsa
Wszystko rozumiem, pod warunkiem 100 tys jak się znajdzie, na marginesie PO to ok 30 tys, N pewnie z 5 tys / brak danych- nie maja odwagi?/ no więc
wszystko rozumiem na czele totalnej przybędzie i fizycznie usunie/sic?/ Kaczyńskiego, pewnie za Bolka? Co z nim zrobi laureat pokojowej nagrody Nobla? Może Farmazon podda pomysł? Oczywiście w ramach praworządności, Wałęsa jako przywódca zostanie w wyniku zamachu stanu, zgodnie z konstytucją premierem. Pewnie będzie musiał no bo kto? Kijowski? Słuch już o nim zaginął. Schetyna w wyniku zamachu stanu bez akceptacji Timmermansa i Merkel o nie? Co by Tusk powiedział?
Jednego tylko nie rozumiem. Lechu dlaczego po 15.oo, prace zaczyna się rano?
No tak, ale przed podjęciem pracy potrzebne świadectwo lekarskie?
I po ptakach.



Komentarze
Pokaż komentarze