Ciekawa jest dla mnie rola sondaży. Obecny lansujący Kosiniaka-Kamysza pomiar możliwości postawienia go na czele opozycji w dobie wyborów przypomina czasy badania możliwości Jolanty Kwaśniewskiej jako kandydatki na prezydenta. Wszystko pięknie, nowy Pawlak zjednoczy opozycje, pogodzi jej frakcje od lewactwa po pseudoliberałów?
Nie sadzę, zauważmy czy Schetyna da się zepchnąć do narożnika po zwycięstwie i zhołdowaniu "Nowoczesnej" To nie są czasy Wałęsy i Pawlaka. Kosiniak Kamysz to nie młody i niedoświadczony Pawlak. KK dobrze wie, tak myślę, co go czeka po przyjęcie oferty guru w przypadku gdy Tusk będzie chciał wrócić na białym koniu.
Zastanówmy się nad tymi pytaniami.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)