Mamy dziś tzw 'taśmy Kaczyńskiego", z których to wyprowadzany jest dziwny niezrozumiały wniosek, właściwie nie wiadomo jaki jest tu zarzut wobec uczciwości prezesa. Bo co- że nie chce wypłacić kasy bo nie ma dokumentów, że nie ma umowy na piśmie. Czy to jakaś ujma? A może to, że pomawiany o zarządzanie wszystkim i wszystkimi prezes mówi że Jaki jest samodzielny. Nie podaje przykładu, ze ten staruszek Kaczyński, nie ma prawa jazdy, konta jest zdolny prowadzić interesy deweloperskie lepiej niż niejaki Gerald Birgfellner przedsiębiorca, który na wielomilionowe prace inwestycyjne zadowala się umową ustną, nie podaje bo Kaczyński został przedstawiany przez analfabetów politycznych jako niemota, niezdolna do rządzenia. A tu popatrzmy, widzimy nie frajera ale trzeżwego działacza który na wątpliwości proponuje aby sprawę skierować na drogę sądową. Jarosław Kaczyński występował w roli biznesmena mówi Giertych, który reprezentuje Birgfellnera "Tej obietnicy zapłaty i zlecenia dokonał Kaczyński jako osoba, która faktycznie dzierżyła władzę w spółce Srebrna i zarządzała olbrzymim majątkiem tej spółki" Czy to nie hipokryzja Kaczyński, który siedzi z kotem w domu zarządza olbrzymim majątkiem spółki? Nie ma konta a zarządza olbrzymim majątkiem. Jaja, to w końcu kim jest ten Kaczyński zarządza wszystkim co dzieje się w Polsce w rozumieniu rządzenia Sejmem, Rządem, Partią i jeszcze rządzi olbrzymim majątkiem spółki. Talent niesamowity ma ten człowiek.
80 procent umów w Polsce jest zawieranych ustnie- mówi mecenas Giertych. Ciekawe taki praktykujący mecenas biorący udział w sprawach, głośnych gdzie PiS jest w jakieś mierze oskarżany, ma takie dane o skali umów ustnych w Polsce. Ciekawe skąd?
Śmieszność takich danych jest bezdyskusyjna, umowy ustne 80% jaja godne kabaretu.
W tej ekstazie wywołanej przez GW, na początku roku wyborczego, która ma jakiś dziwny stosunek do nagrywania, od czasu nagrania Michnika- nagrania obalają porządek polityczny w kraju- ale tym razem to nagranie, gdzie jakiś zapewne donosiciel z rodziny Kaczyńskiego szukający sensacji albo kasy- patrz wypowiedz Jacka Tomaszewskiego,strzelił z kapiszona, totalna opozycja zapomniała o NBP, o wynagrodzeniach w niezależnym banku.
Sejm w nocy ze środy na czwartek uchwalił poselską nowelę ustawy, która ujawni zarobki kadry kierowniczej w NBP oraz będzie regulować wysokość jej wynagrodzeń. Jawność wynagrodzeń w NBP a tu cisza, już ponad 60 tys kasy pracownicy NBP nie interesuje.
"Pod koniec grudnia ub.r. „Gazeta Wyborcza” donosiła, że zarobki Wojciechowskiej wynoszą ok. 65 tys. zł „wraz z premiami, dodatkowymi dochodami i bonusami”, czemu bank zaprzeczył. '
Ale, co tam dziś mamy na tapecie Kaczyńskiego bo...
"Kaczyński radzi w niej architektowi, żeby zwrócił się do sądu z pozwem o zapłatę przeciwko Srebrnej, ponieważ spółka nie może wypłacić mu pieniędzy, gdyż brakuje odpowiednich dokumentów, w tym faktur."
I to ma być atak na PiS, CIEKAWE JAKI BĘDZIE NASTĘPNY CZY RÓWNIEŻ TAKI TRAFNY.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)