AdamKaczmarek AdamKaczmarek
120
BLOG

Sport czyli śląska piłka nożna

AdamKaczmarek AdamKaczmarek Rozmaitości Obserwuj notkę 6

„Żabole” i „Cidry”…

Już dziś kibicom piłki nożnej na Śląsku humor poprawić mogą Górnik Zabrze i Ruch Radzionków. Popularni „żabole” mogą osłodzić tegoroczny sezon polskiej ekstraklasy, który zakończył się bardzo niekorzystnie dla naszych klubów. Z ligi spadły, bowiem borykający się z bramkarzem alkoholikiem Piast Gliwice oraz wydająca grube pieniądze na transfery Odra Wodzisław. Wg. Piłkarskich fachowców pierwszym zabrakło szczęścia, drudzy podzielili los zeszłorocznego Górnika Zabrze, który mimo licznych transferów i wydanych milionów nie zdołał utrzymać się w najwyższej klasie rozgrywkowej. O Górniku mówił się wtedy, że są indywidualności a nie ma drużyny. Trochę inaczej było jednak w tym sezonie w wodzisławskiej odrze. Runda jesienna rzeczywiście bez rewelacji. Ciągłe zmiany trenerów wprowadzały zamieszanie. W przerwie zimowej skupiono się na ściągnięciu do klubu znanych nazwisk takicj jak Piechniak, Bueno, Chmiest nie dało to jednak nic. Odra zajęła przed ostatnie miejsce w tabeli. Natomiast gliwicki Piast całą winą za spadek z ligi obarcza pijanego bramkarza, który wg. Sławomira Szarego – piłkarza piastunek ponosi największą odpowiedzialność za degradację zespołu.

Szary na łamach Dziennika Zachodniego powiedział:

(…) spadliśmy z ligi, bo przez dwie trzecie sezonu graliśmy z pijanym bramkarzem (…)

Słowa te odnosiły się do Rafała Kwapisza byłego bramkarza gliwickiej drużyny, z którym klub rozwiązał kontrakt z powodu problemów alkoholowych. Później zawodnik komentował, iż nie użył dokładnie takich słów jak napisali dziennikarza, DZ. Sprawa jednak ucichła a wypowiedź została. O Piaście mówiło się też, że gra jak nigdy a przegrywa jak zawsze. Brak szczęścia towarzyszył tej drużynie przez cały sezon. Pechowo przegrany mecz z Legią Warszawa czy też błędy sędziego i uznane bramki strzelone ze spalonego w meczu z Wisłą Kraków na pewno nie pomogły w walce o utrzymanie. Po wszystkim nie można jednak całej winy zrzucać na innych. Do utrzymania zabrakło jedynie punktu.

Jak dotąd bilans zysków i strat liczby śląskich drużyn w ekstraklasie wynosi -2. Nie uda się go już wyrównać można jednak trochę zmniejszyć.  Dzisiejszy wieczór może okazać się wielką fetą na stadionie w Zabrzu przy ul. Roosevelta 81. Zapewne wypełniony po brzegi może być świadkiem szybkiego powrotu zabrzan do ekstraklasy. Po rocznej banicji górnicy mogą ponownie wrócić w szeregi najlepszych w kraju. Wystarczy pokonać Wartę Poznań. Poznaniacy zajmują w tabeli dziesiąte miejsce i mają 18 pkt. straty do znajdującego się na drugiej pozycji Górnika. Rywali nie można jednak lekceważyć. W składzie Warty występują, bowiem zawodnicy mający za sobą już bogatą przeszłość w ekstraklasie. Nazwiska Reiss, Seweryn, Strugarek nie są obce polskim kibicom.

O 17: 00 walkę o pierwszą ligę rozpocznie Ruch Radzionków. Cidrom wystarczy jedynie punkt z Turem Turek. Mało tego radzionkowianom do awansu wystarczy jeden punkt zdobyty w trzech ostatnich kolejkach grupy zachodniej. W ten sposób liczba śląskich zespołów na zapleczu ekstraklasy może zostać podniesiona. Tym razem w bardziej pozytywny aspekt poprzez awans a nie spadek. Z niecierpliwością czekamy na środowe popołudnie. Transmisja meczu Górnika od 17: 50 w TVP Katowice, mecz Cidrów regionalna telewizja retransmituje o 20:00.

Zobacz jak grały Piast, Odra, Górnik i Ruch w tym sezonie w swoich ligach:

(źródło: youtube.com)

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Rozmaitości