Wielki Architekt Państw, Generalissimus Józef Stalin potrafił jednym podpisem przemieścić cały naród tysiące kilometrów. Połączenie w roku 1945 roku Czechosłowacji i Jugosławii wspólną granicą byłoby dla Niego kwestią narysowania kilku kresek na mapie Europy.
W swoim szaleństwie Stalin zrobił kilka dobrych rzeczy, owocujących na dziesięciolecia, jeżeli nie na dłużej. Jedną z nich było przesunięcie granic Polski na Zachód. W zamian za niewątpliwie urocze bagna Prypeci i pastwiska na Podolu Polska otrzymała wysoko zurbanizowany i uprzemysłowiony Dolny Śląsk oraz szeroki dostęp do morza z kilkoma dużymi portami. Uległa skróceniu również nasza granica z Niemcami, co jest bardzo ważne z punktu widzenia obronności.
Było kilka zmian na mapie Europy, które wszechwładny Stalin mógł uczynić, ale z nieznanych powodów tego nie zrobił. Najlepszym przykładem było pozostawienie Serbów Łużyckich w granicach Niemiec. Były wówczas alternatywy w postaci włączenia Łużyc do Polski lub Czechosłowacji, lub nawet utworzenia niepodległego państwa. Niestety, nic z tego nie wyszło.
Inną z rzeczy, którą Stalin mógł zrobić, ale nie przyszło mu do głowy, że może, było połączenie wspólną granicą Czechosłowacji i Jugosławii, kosztem Austrii oraz części terytorium Węgier. Wszystkie wymienione państwa były w roku 1945 pod kontrolą Armii Czerwonej.
Štýrský Hradec (Graz), Solnohrad (Salzburg) oraz Linec (Linz) znalazłyby się w granicach Czechosłowacji, natomiast Koroška, czyli Karyntia jako cześć jugosłowiańskiej Słowenii. Wymienione ziemie austriackie zamieszkują w większości zgermanizowani Słowianie. Tym bardziej łatwo stałby się integralnymi częściami Czechosłowacji oraz Jugosławii. Wiedeń pozostałby niemieckojęzyczny, o statusie wolnego miasta.
Połączenie wspólną granicą Czechosłowacji oraz Jugosławii byłoby nieocenionym czynnikiem zwiększającym stabilność i bezpieczeństwo w Europie Środkowej. Każde z tych państw stałoby się bardziej suwerenne głównie w stosunku do Niemiec, ale również Węgier. Nie zapominajmy, że Węgry, podobnie jak Grecja, tworzyły swój nowożytny naród poprzez brutalną madziaryzację (tudzież hellenizację) okolicznych ludów słowiańskich, przy udziale pierwiastków cygańskiego i żydowskiego. Z takiej mieszanki składają się obecnie w większości narody węgierski i grecki.
Sąsiadowanie z Czechosłowacją pozwoliłoby wejść Jugosławii w relacje polityczne i gospodarcze z Polską oraz państwami Słowian wschodnich, również z Rosją. W perspektywie upadku bloku sowieckiego, pozycja Jugosławii była na tyle stabilna, że niemieckie intrygi nie wywołałby wojny domowej i rozpadu tego państwa.



Komentarze
Pokaż komentarze (3)