Nie zgadzam sie na takich polityków. Na szczęście - w razie wypadku- nie bedzie moim prezydentem.
Prywatnie zaczyna mi byc żal tej kobitki, zwanej ostatnio bufetową.Panowie z Platformy, którzy tak ja ochrzcili, wiedzieli co robią: to własnie ten poziom, czyli osoba od nalewania"piwego" w PRL-owskiej gospodzie.
Zal, poniewaz ona naprawdę nie zrobiła nic strasznego, takie rzeczy sie zdarzają.
Inna sprawa, ze chyba zbyt gorliwie zajęła sie tropieniem przestępstw PiSu, zamiast tym, do czego została powołana: 22 sprawy oddane do prokuratora! Istny Bellow Zawierucha...Ale w gruncie rzeczy ma prawo mieć żal do głupich ustaw, które nie daja innych mozliwości jak utrata mandatu. Stoczyła straszliwy pojedynek, wygrała go dośc wyraźnie,zasłuzyła na ten stołek. Głupie przeoczenie terminu - i paskudna wpadka, zawód dla tych, którzy jej zaufali, zarówno wśród wyborców jak wśród kolegów z PO, szczęśliwych z powodu jedynego wprawdzie zwycięstwa - ale za to w samej stolicy!
Ale HGW jest jednak prawnikiem, nie bufetową. Powinna zrozumieć,ze mleko się wylało, przeprosic i nie zawracac głowy.
Tymczasem co sie dzieje? Larum okropne, ponieważ cholerny PiS wziąl się i uparł - nie bedzie żadnego naginania prawa na uzytek HGW - i cześc. Chociaż nawet cholerny premier z cholernego PiS sam mówi, ze dowiedziawszy sie o całym bałaganie - też początkowo nie odniósł wrażenia, ze stało się to, co sie stało.Czyli wszyscy rozumieją "ducha prawa", a uparli sie stosowac "literę". Na złośc,kurde, na złośc!
Kobitka lata od Annasza do Kajfasza i macha papiórkami: donosami do prokuratury, donosami na Dorna, wygłasza manifesty o sprawiedliwości, ktora jest po jej stronie, jakby z sama Temidą gadała. Wyciaga mistrza - Tuwima, który chciał sprawiedliwości "która sprawiedliwość znaczy"...Na pewno mistrz myslał o sprawiedliwości w postaci łamania istniejącego prawa, bo jedna paniusia sobie nie poczytała ustaw?
Ale jest jeszcze gorzej: paniusieczka łże tak, ze tylko patrzec, jak nos zacznie jej sie wydłużać: nie ma w tej ustawie niczego takiego, co dawałoby pole manewru w sprawie działalności gospodarczej małżonka .Nie ma, ze - jak poza Warszawą, to już oświadczenie nie obowiązuje. Nie ma - ze jesli w Warszawie - to obowiazuje.Decyduje fakt prowadzenia działalności godpodarczej, tylko tyle.
Szukanie wykrętów w takim stylu jest i żałosne, i zwyczajnie kłamliwe.
A juz szczyt szczytów to pretensje do wojewody, ze jej...nie powiedział! Bo "swoim" napewno wojewodowie przypominali! "Ma pani dowody?"- pyta Gras, juz wietrząc sensację - ale pani nie ma, a wogóle to jakie moga byc dowody,kiedy ktoś komus n a p e w n o do uszka szepnąl, albo zadzwonił...Ale pani wie! Bo napewno tak było!
Politycy podobno musowo kłamia. Kaczorów na tym nie złapałam, ale może...Tylko, do jasnej niespodziewanej Anielki - nie w takim stylu!
Nie chcę takich polityków. Jak Tusk chce, to niech ją sobie weżmie do domu i posadzi na komodzie. Ciuchów popilnuje i nakręcac nie potrzeba, samo gada do upojenia. Dopóki nie reprezentuje Polski - nawet posmiac sie mozna.
Najlepiej z całą reprezentacją PO, z dodatkiem Lewicy. Demokratów tez.Czy to sie rozumie przez termin: "michnikowszczyzna"?


Komentarze
Pokaż komentarze