151
BLOG
Wciąz mam nadzieję, ze nigdy juz nie wrócę do Lisa i jego zatroskania o Polskę. Jednak zawsze mnie licho podkusi, co czasem wychodzi jednak na dobre. A moze...bo ja wiem...jednak ten program jest niezły, mimo wszystko? Naprawdę chciałabym przeczytac opinie głosujacych na Platformę po wczorajszym programie. Tym razem Lis został nieszczęsnym "zwycięzcą" w dyskusji ,wprawdzie po tym, jak juz niemal wszystkie media obsobaczyły Platformę z góry na dół, ale jednak. Rozumiem przez to, że Lis wziął sie rozpaczliwie za wyciskanie z niedoszłego prezydenta czegos, co robiłoby za manifest programowy PO. Dusił człowieka i dusił, ale Tusk nie urodził nic, mimo usilnych podpowiedzi sfrustrowanego nieco Lisa, który przeciez dzielnie przelewał krew za ludzi Platformy, od jej startu w wyborach. "Podatek liniowy" - podrzucał Lis, "3 x 15" - przypominał, ale bez widocznego skutku. Dzielny szef Królowej Sondazy juz nie bardzo pamietał treści pustej gadaniny z czasu obietnic wyborczych. Pamietał natomiast, ze napisali mu 500 stron jakiegos programu( "maczkiem" ), ale co zawiera te 500 stron - już nie bardzo. Opędzał się, jak mógł od dręczącego go Lisa, pragnął jak najszybciej powiedziec swoje: ten rząd przynosi mu wstyd (oczywiście bez uzasadnienia) i ma jak najpredzej oddac władzę .Basta. Czy chce byc premierem? No...chce, ale niekoniecznie, bo przymusu nie ma. Wszyscy wiemy, że Tusk chce byc prezydentem (Lepper zreszta też, z ta róznicą, ze u niego na chceniu sie nie kończy).Jednak przypomina mi sie, ze za czasów Marcinkiewicza JK musiał zostac premierem, bo "nie mozna rządzić z tylnego siedzenia". Szanowny prowadzący mógł z Tuska zrobic miazgę. Ale to dobre panisko, odpuścił sobie. A ja pozostaje w stanie niezaspokojonej ciekawości: dlaczego ludzie chcą głosowac na Tuska, co ciekawego widzą w tak zdolnym polityku?


Komentarze
Pokaż komentarze (21)