27
BLOG
Zerknęłam rano na strony opinii w "Dzienniku" i w "Rzepie", czyli przeczytałam Ziemkiewicza i Zarembę.Oczywiscie nie wyłacznie, ale te dwa artykuły stanowia świetny zestaw mysli politycznej. RAZ ,emocjonalny jak zwykle, przejechał się "po oczach" TOK-owi, któremu sie to słusznie należy.Usłyszałam - zupełnie przypadkowo - fragment rozmowy Anity Werner z Vondraczkową, która wytoczyła dziennikarzom proces, wygrany, komentując to tak: -"pokazałam, ze mamy demorację, nie anarchię". Bingo! Co pisząc - stwierdzam uroczyście, ze nie jest tematem, przynajmniej na niedzielę dzisiejszą, czy piosenkarka cos komunie podpisała. Ziemkiewicza nie da sie skomentować, trzeba przeczytać. Zarembie, moim zdaniem, cos dolega.Swietny, intelientny dziennikarz jednak siedzi okrakiem na barykadzie, a artykuł jest słabiutki. Rozumiem, ze ktos musi skomentować doniosłe wydarzenia w Platformie, ale dlaczego akurat Zaremba? Jaki jest sens tłumaczenia Tuskowi, że jest gamoniem, paplającym - niczym Wałęsa - kazdego dnia co innego? Jaki w ogóle jest sens podsuwania rozsądnych pomysłów facetowi, który jest opętany jedną myslą - jak zostac prezydentem, w którym to celu zrobi wszystko: czystkę w partii, kombinacje z Rokitą w zalezności od dziennej koniunktury, gadanie Michnikiem (czytaj - Wyszyńskim, prokuratorem- nie prymasem) - i.t.d. Tusk jest impregnowany na rozsądek, zyje goryczą i nienawiścią o wiele bardziej, niż Niesiołowski, który jednak nie witał sie z gąska w wyborach prezydenckich.Wprawdzie obaj panowie maja osobiste anse do Kaczyńskich, którym z Niesiołowskim jakos było nie pod drodze, którzy bezczelnie i niesprawiedliwie (ach,te sondaże!) ograli prezydenta Donalda - ale ranga krzywdy nie ta. Tusk już BYŁ prezydentem.Prawie.A "prawie" robi jednak róznicę. Co do tego ma Zaremba, usiłujący przedstawiac za głos rozsądku...Kazali, czy jak?


Komentarze
Pokaż komentarze (6)