60
BLOG
Radia, konkretnie jedynki, nie wyłączam nigdy - cichutko sobie szemrze non - stop.Podgłaszam (nieładne słowo) prawie wyłącznie rano, kiedy mój ulubiony Jacek Karnowski prowadzi poranne rozmowy z politykami. Dlaczego ulubiony? Jakoś tak mam: kocham ludzi, z którymi się nie nudzę, którzy potrafią zadać mądre, rzeczowe pytanie, którzy naprawdę usiłują się czegoś dowiedzieć dla słuchaczy, ale też pewnie dla siebie. Bo -choć sami już dawno zostali poinformowani na dziennikarskiej giełdzie - nie znaczy to, że zostali tam potraktowani słowem objawionym. Ale dziś Karnowski mnie wkurzył na maxa. Ja też nie przepadam za Kuchcińskim - nie jest tak wymowny, jak powinien być, ale to, że ktoś nie trajkocze, jak karabin maszynowy - wcale nie oznacza, że jest przygłupem, że da się wciągnąć w tak głupią gadkę, jak sobie to Karnowski zamierzył. Ale jeszcze głupsze jest to, co sobie w ogóle zamierzył. Uporczywy leitmotiv p.t - " A dlaczego PiS nie pokaże filmów dotyczących przymknięcia dealera z kancelarii prezydenta"...i.t.d. wskazuje na przedwyborcze oszołomstwo. Karnowski zgłupiał? Nigdy nie robi takich rzeczy, niezależnie od własnych sympatii politycznych ( a Bóg mi świadkiem - słucham go dzień w dzień i- powiedzmy - nie wiem, jakie te sympatie n a p r a w d ę są) zawsze jest obiektywny, choć bywa czasem nieco oburzony na jakiś szczególny wygłup lub świństewko. Załóżmy, panie Jacku, że CBA pokaże ten żądany film. Co z tego wyniknie? Czego sie pan spodziewa? Jakichś szczególnych zagrożeń dla Rzeczypospolitej, obojętnie z jakim numerkiem? Jakich niebezpieczeństw pan upatruje w przymknięciu delera? Czy nawet tylko wywaleniu z roboty, bo muszę przyznać, że nie śledziłam sprawy zbyt namiętnie, nie uznając jej za szczególnie ważną dla interesów kraju. Właśnie się zaczyna rozmowa z min. Piechotą i posłem PO z Komisji Zdrowia (piszę to na bieżąco, bo ogarnęło mnie święte oburzenie) - i w dalszym ciągu prowadzący usiłuje, że użyję juz kolokwializmu - "palić głupa", przychylając się do opinii o mitomaństwie Sadowskiej. Panie Redaktorze, Sadowska wzięła pieniądze! Żywą gotówkę! Sądzi pan, że - za nic? Że "biznesmen", który dał, zadowoliłby się samą satysfakcją, że dał? Że naprawdę sprawa nie miałaby dalszego ciągu? Kamiński rozegrał to zręcznie, bo oczywiście zakładam, że była to rozgrywka polityczna. Kamiński zrobił, co do niego należało: zwrócił się o zwołanie komisji śledczej - ale naturalnie tłum dziennikarzy pod drzwiami tejże komisji byłby bardzo niewygodny w ostrym okresie kampanii. Zwrócił się do Dorna - Dorn został najbezczelniej zignorowany.. Powód - j.w. W tej chwili Karnowski mówi - "Platforma szybowała w sondażach "... No właśnie - a co z Polską? Też by poszybowała, gdyby sprawa okazała się "załatwialna", gdyby ten przewał został jednak doprowadzony do skutku? Pisząc "Polska" - mam na mysli "miliony zwykłych Polaków", którzy Karnowskiego słuchają... Myślenie nie boli .Boli głupie gadanie - "A dlaczego własnie teraz?" A dlatego, żeby te miliony wiedziały, kogo sobie fundują przy urnie.


Komentarze
Pokaż komentarze (12)