mona mona
171
BLOG

"Prorok jakiś, czy co?"

mona mona Polityka Obserwuj notkę 31
         Kawał z serii "Masztalski": Baca piłuje konar, na którym siedzi. Przechodzący ceper kręci głową:- Baco, spadniecie!- Nie spaaadnem!Po chwili trzask, konar pęka, baca ląduje na ziemi.Zerka za znikającym ceprem z niedowierzaniem i mówi do siebie:- Prorok jakiś, cy co?       Kiedy słuchałam Jarosława Kaczynskiego, mówiącego, że po ewentualnym zwycięstwie P0, zacznie się "sanacja" w stylu 13 grudnia, wzruszyłam ramionami.Nieustająca kampania ma swoje prawa, trudno gadać "w koło, Macieju" - to samo, erystyka tak samo dobra, jak każda inna.     A teraz patrzę - niby baca za turystą - i przecieram oczy ze zdumienia:        -   prorok jakiś ten JK, czy co?     Nigdy czegoś takiego nie widziałam, ani o czymś podobnym nie słyszałam: jeszcze rząd nie wyszedł od Prezydenta...mało, jeszcze chyba nie został do końca zaprzysiężony, ale tu może przesadzam - a już, z klepki, odwołuje ministra, który pełni funkcję z prezydenckim błogosławieństwem.Czy to wyłącznie zamierzony, chamski afront? Czy narodziła sie nowa republika bananowa?    Nie pamiętam, czy Jaruzelski odwoływał ministrów za pomoca żandarmierii.Pamietam, że robił rzeczy znacznie gorsze, ale ...nie chwalmy dnia przed zachodem słońca.   Macierewicz ma jakis adres.A gdyby poleciał do tego Afganistanu - to co? Ukradłby cały Afaganistan? Do ibn Ladena by zwiał? Gdyby zapłacił za tą wycieczkę z własnej kieszeni po powrocie, wystarczyłoby z nawiązką. Bano sie, że wojsko zbuntuje przeciw nowej władzy?      Nie spodziewam się po tej ekipie czynów chwalebnych, ale aż takiego trzęsienia portkami - też nie. Jestem niezmiernie ciekawa, czego tak strasznie boi się nowiutka władza? Co w tych teczkach może być, o czym nie wiedziałby jeszcze Prezydent?    Czego tak rozpaczliwie boi się PO? Bo przecież ta heca rozniesie sie po świecie, jak amen w pacierzu.I będzie wstyd.Macierewicz nie robił rzeczy niezgodnych z prawem, co m u s i zauważyć w swoich korespondencjach prasa zagraniczna.   Nawet jeśli facet ma tzw. pomysły afgańskie - mleko się już wylało, aneks został dostarczony prezydentowi, a  p o s e ł   Macierewicz ma trybunę poselską do dyspozycji.P o s e ł  Macierewicz niewątpliwie należy do "nawiedzonych", ale wariata się z niego zrobić nie da.   Nie da się zresztą zamknąć w psychuszce wszystkich, którzy i dokumenty i sam aneks mieli w rękach.Nie lepiej stawic temu czoła, niż robić rzeczy, które ośmieszają zarówno same stosunki w Polsce, jak nowy rząd?Już nie wiem: wyłącznie o wstydzie należałoby mówić - czy o głupocie politycznej?    
mona
O mnie mona

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (31)

Inne tematy w dziale Polityka