58
BLOG
Jak zwykle, mam pytanie. Na zasadzie jakiego prawa indywiduum p.t. Grzegorz Napieralski, może obrażać Prezydenta Rzeczpospolitej? Słuchając wczoraj, oczywiście w WSI24, wywodów Napieralskiego , w których padło lekceważące określenie "..taki to prezydent...", pomyślałam, że kto jak kto... Przeczytałam konstytucję, w której nie ma specjalnych odniesień do ochrony prezydenta przed czymkolwiek - pomówieniem, lekceważeniem, obrazą słowną, co jest jednym z wielu mankamentów aktu uchwalanego pod określone potrzeby. Natomiast w preambule jest następujący fragment: "...pomni gorzkich doświadczeń z czasów, gdy podstawowe wolności i prawa człowieka były w naszej Ojczyźnie łamane, pragnąc na zawsze zagwarantować prawa obywatelskie, a działaniu instytucji publicznych zapewnić rzetelność i sprawność, w poczuciu odpowiedzialności przed Bogiem lub przed własnym sumieniem, ustanawiamy Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej jako prawa podstawowe dla państwa oparte na poszanowaniu wolności i sprawiedliwości, współdziałaniu władz, dialogu społecznym oraz na zasadzie pomocniczości umacniającej uprawnienia obywateli i ich wspólnot." Partia Grzegorza Napieralskiego należy do tych, przez których "podstawowe wolności i prawa człowieka były w naszej Ojczyźnie łamane", choć sam Napieralski z całą pewnością stwierdzi, że osobiście sie do tego łamania nie poczuwa, ponieważ nie urodził się we właściwym czasie. To jego partia, obojetne jak ładnie się nazywała na przestrzeni dziejów i jak jeszcze będzie się wabić, jest odpowiedzialna za okres zdrady narodowej.A Napieralski, w pełni świadomie, tę własnie partię sobie wybrał, choć sie w niej nie urodził. Preambuła mówi o dialogu społecznym - i jedynie na tej zasadzie partia Napieralskiego funkcjonuje. Bo jaka to jest lewica? I jaki to jest dialog? Tak, dla porządku: "lewica" to termin umowny,przyjęty w 1789r. gdzie - podczas obrad Stanów Generalnych - deputowani "stanu trzeciego" siedzieli po lewej stronie sali. A wiadomym skutkiem tego stanu rzeczy była rewolucja francuska. I tę tradycję "lewica" podtrzymała w całej pełni, w kolejnych rewolucjach.W imię szczęścia ludu pracującego miast i wsi.Nie uczyniła tego ludu szczęśliwszym, ale przynajmniej próbowała, na swój wynaturzony sposób.Lud jest jednak odporny na próby uszczęśliwiania - jakoś przetrwał, choć z trudem. Partia Napieralskiego miała swoich prezydentów: Bieruta i Jaruzelskiego. Więc - może trochę więcej szacunku, towarzyszu Napieralski.


Komentarze
Pokaż komentarze (20)