L.Enin L.Enin
170
BLOG

Narkocki dzwoni a tu zlewka

L.Enin L.Enin Polityka Obserwuj notkę 8

Wedle źródeł zbliżonych (jak to się rutynowo mówi) do Pałacu, rezydent Narkocki, próbował wczoraj PO RAZ KOLEJNY dodzwonić się do Tru(m)pa, nie tyle z kondolencjami, co ze słowami wsparcie, ale niestety znów bez rezultatu. Tru(m)p od nikogo nie odbiera telefonów. Ponoć jedyną osoba z którą rozmawiał (pomijając rzecz jasna tych z własnej ekipy) był Bibi Netanjahu, który jak co dzień, zdawał mu relacje z sytuacji na Bliskim Wschodzie. Inni byli odprawiani z kwitkiem, jeśli dzwonili, a prawda jest taka, że poza Narkockim nie dzwonił nikt, nawet od Putina żadna menda nie pofatygowała się ze słowami wsparcia.

Zestresowany takim obrotem sprawy i tymi kilkoma nieudanymi próbami nawiązania kontaktu, całkowitym brakiem reakcji ze strony swojego „dobrego kumpla„, Narkocki ponoć chciał wieczorem wsiadać w samolot i lecieć do Ameryki, osobiście sprawdzić co się dzieje, złożyć hołd, na duchu podtrzymać, possać to i owa jeśli byłaby taka wola. Pomysł ten ostatecznie udało mu się wybić ze łba, jedyne co martwi, to znaczący wzrost spożycia powiedzmy, że tylko snusów, Nadstawny nie nadąża z dostawami towaru. Skończyło się więc na tym, że za namową swoich przybocznych, wysłał Donaldowi smsa, że „naród polski stoi za tobą murem, drogi mój przyjacielu, panie prezydencie Trump. Trzymamy tu za ciebie wszyscy kciuki. Będzie dobrze”. Zakładamy, że wciskając send, nie pomylił Donaldów.

Niestety, najpewniej tego smsa pomarańczowy Donald nie przeczytał, jeśli w ogóle do niego dotarł, co nie jest jakimś szczególnym zaskoczeniem, bowiem z tą korespondencją Karola z ichnim Donaldem to jest tak, że Karol pisze, a tamten to zlewa. Była już taka sytuacja, nie tak dawno całkiem, kiedy pomarańczowy wstrzymał wysłanie do Polski żołnierzy na zmianę, i wtedy Narkocki też dzwonił, słał esemesy, jednak bez jakiegokolwiek odzewu. Głucha cisza.

Bardziej wtajemniczeni mówią, że tak naprawdę to Tru(m)p średnio kojarzy Narkockiego, zachodzi prawdopodobieństwo, żeby go nie poznał gdyby mijali się na ulicy, zapomina jego nazwiska i ciągle mu trzeba je przypominać. Ponoć łatwiej było mu zapamiętać Dudę, bo jego nazwisko kojarzyło mu się ze słowem dude czyli koleś, cwaniaczek, takie tam figo fago. Narkocki, to figura stylistycznie za trudna dla faceta w takim stanie demencji i samouwielbienia w jakim jest Donald T.
Mniej więcej tyle na ten moment wiadomo. Jak tu żyć Karolu, jak żyć...?


L.Enin
O mnie L.Enin

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka