Tzw. środowiska zostały wprawdzie zaskoczone pomysłem "Marszu" zmotoryzowanego, ale postanowiły nie marnować i nakładów, i przygotowań poczynionych na wypadek wersji pieszej. Kto w Rzeczpospolitej zdoła lada jaką kupę skrzyknąć, sam sobie panem, a kto trzyma media, ten i tak pokaże co chce. Mamy wolny rynek, wybierzcie sobie, gazdo.
Szczególne podziękowania należą się wszystkim, którzy obecność w klubie FUGAZI przedstawiali jako obowiązkową i nawiązującą do najlepszych tradycji naszej historii. Albo i przedstawiają nadal.
Ale czego oczekiwać od ludzi, którzy najlepsze tradycje widzą zabawach xięcia "Panie Kochanku"?
Poza tym uważam, że należy zniszczyć Kartaginę, nadal nie mam powodów by ufać działaczom, a ten nowy ambasador zajebiście dobrze miecie.
# DIVIDE ET IMPERA


Komentarze
Pokaż komentarze (2)