...Za Aleksandra króla, pono, człeka zwanego Diomedesem
przed sąd cesarski przywiedziono skutego w łańcuch - het, z kretesem.
Onże Diomedes (nic dobrego) zgarniał na morzu, co ułapił,
za co był stawion przed sędziego: iżby na śmierć się szpetną kwapił.
Tu cesarz ozwie się surowo: "Czemuś jest zbójcą morskim, bracie?!"
A ów (niewiele robiąc głową): "Czemu mnie zbójcą nazywacie?!
Dlatego, że na jednej łodzi? Pewnie, bym ja miał statków dwieście,
nie byłbym - jako jestem - złodziej, lecz cesarz. Jako wy jesteście."



Komentarze
Pokaż komentarze (6)