Nie dość serii podpaleń targowisk i firm (nie mówię o podpaleniach wysypisk śmieci, bo to inna branża, ani o podpaleniu magazynu fabryki amunicji, bo ta branża jest jeszcze inna), nie dość śmierci bogatego przedsiębiorcy (sekcja w poniedziałek, jeszcze trwają konsultacje co do przyczyny zgonu), w biały dzień, na ulicy, pośrodku Warszawy pobito bogatego Roma.
Albo przez te pisoskie rządy ludzie zbezczelnieli i przestali płacić, albo od lipca stawki wzrosły.
# krysza, rekiet, gorod kriminała



Komentarze
Pokaż komentarze (17)