Ludzkie życie straciło swój smak. A przynajmniej smakuje zupełnie inaczej niż choćby 50 lat temu. Nie chodzi mi tu dla przykładu o smak parówek ale o wszystko co nas otacza. Nasz gatunek poszedł w stronę ilości a nie jakości. Ten wybór został podyktowany w mojej ocenie przez wzrost liczby ludności (przez ostatnie 100 lat z ok. 1,5 mld namnożyliśmy się do liczby ponad 6,5 mld). Każdy chciał mieć coś co posiadał jego sąsiad. Popyt generuje podaż – to jedno z podstawowych założeń ekonomii. Jakość schodzi tu na drugi plan. Tandetne produkty są obecne w każdej dziedzinie przemysłu. Czemu nie, skoro są o wiele tańsze w produkcji a niejednokrotnie udaje się je sprzedawać jako markowy produkt. Przykładów można mnożyć na pęczki. Wymieniane wcześniej parówki, obecnie jeśli zawierają 40% mięsa to i tak jest sukces, perfumy rozrabiane z wodą, syntetyczne warzywa bez zdrowotnych właściwości swoich pierwowzorów, itd., itd. Co do przetwórstwa spożywczego to przeczytałem niedawno ciekawy artykuł na temat wybrakowanych produktów w supermarketach. Karą dla producenta w którego np. śmietanie jest 9% zamiast 12% tłuszczu jest kara pieniężna. Sięga ona do 3 tyś. złotych, co jest wręcz śmieszne biorąc pod uwagę obroty wielkich korporacji. Brak odpowiednich regulacji prawnych wręcz zachęca do oszukiwania ludzi. Skoro można wydać mniej a zarobić tak samo to jest to kusząca propozycja. Żyjemy w czasach w których miarą niemal wszystkiego jest pieniądz. Wszystko można kupić, za odpowiednią cenę oczywiście a ludzie przekraczają kolejne granice aby tylko otrzymać godziwą zapłatę, przykładem niech będzie pewna inteligentna dziewczyna, która wystawiła swoją cnotę na aukcji internetowej. Świat idzie ku złemu i nie trzeba tu być filozofem aby stwierdzić, że coś jest nie tak. Wiele ludzi aprobuje takie dewiacyjne zachowania, większość woli przemilczeć sprawę, lecz są też tacy którzy krytycznie odnoszą się do danego stanu rzeczy. Istnieje jednak coś co ciężko jest kupić, a otrzymać to można jedynie na drodze pracy nad samym sobą i ciągłej chęci do rozwijania się. Tą rzeczą jet wiedza, ale nie taka 'pierwsza lepsza z brzegu' a rzetelna i dobrze ugruntowana w umyśle osoby, która się nią posługuje.
Niestety także ta dziedzina ludzkiej egzystencji nie jest wolna od tandety. Każdy człowiek jest indywidualnością, bardziej lub mniej ekspresywną ale indywidualnością. Tym jednostką ciężko się przebić w ówczesnym świecie dlatego porzucają jakąś część siebie i dołączają do specyficznej grupy, największej grupy społecznej. Łączą się oni w masy które w obecnym świecie zaludniają prawie każdy zakątek ziemi. I kim są te masy? Jeśli można ujmować je jako jeden organizm (np. Polacy) to świetną nazwę nadał im Ludwik Krzywicki (1859-1941) a mianowicie: mózg narodowy. Ile faktycznie jest mózgu w tym mózgu postaram się wyjaśnić.
Indywidualność daje o sobie znać w rzeszach ludzi którzy mają ze sobą wiele wspólnego, choćby ze względu na obywatelstwo. Każdy chce być mądry, a co gorsze każdy uważa się za mądrego. Ci ludzie mają zdanie na wiele tematów, prześcigają się w odkrywaniu faktów i fakcików. Wprawdzie nie wiedzą oni, że"można naszpikować swój mózg obficie szczegółami o przyrodzie i jej prawach, a pozostać głupim, nawet arcygłupim", ale kto by się tym przejmował skoro tak potężną wiedzą dysponują. Niestety ci ludzie nie potrafią wykonywać podstawowej czynności charakteryzującej nasz gatunek. Nie potrafią myśleć samodzielnie w zamian czego powtarzają tylko jak papugi zdobytą wiedzę. Z czego to wynika? Przyjmijmy dwa zasadnicze powody danego stanu rzeczy a mianowicie: życie w pośpiechu i stan nie tylko naszej rodzimej oświaty.
Co do pierwszego to żyjemy w 'zakręconym świecie', w którym 'pierwsze skrzypce' gra pieniądz. Rodzina, zdrowie czy hobby mają marne szanse w wyścigu szczurów. Wielu ludzi pracuje ponad swoje siły aby utrzymać rodzinę i aby żyło im się godnie, co jest niestety coraz cięższe do osiągnięcia ze względu na ceny jakie są nam narzucane (a generowane przez chęć zysku producentów, lub też rządu poprzez wyciąganie z naszych kieszeni coraz większych kwot pieniężnych). Taki stan rzeczy doprowadza wielu do załamania nerwowego i frustracji, że dzieje się tak a nie inaczej. Gdzie tu znaleźć czas na wypracowywanie mechanizmów samodzielnego myślenia? Choć na usta ciśnie mi się jeszcze inne pytanie. Po co to robić? Niektórzy ludzie uważają, że z wiedzą jaką posiadają są niemalże królami świata, lecz pod płaszczykiem oświecenia kryją się zakompleksione lub zarozumiale, głupie jednostki. Wiedzę zdobywają na tzw. 'pół gwizdka', z ulotek informacyjnych, niedoczytanych do końca książek czy programów telewizyjnych. Ludzie nie analizują wiedzy którą przyswajają. Na takiej drodze łatwo manipulować obywatelami, co niestety ma miejsce w naszym państwie. Ówczesne media mainstream'owe serwują nam socjotechniczną mieszankę prawdziwych informacji z domieszką subiektywnych poglądów. Sztuką jest to, aby widz nie rozróżnił składników owego koktajlu i uznał go za obiektywny przekaz. Nic prostszego do wprowadzenia w społeczeństwie, które w pośpiechu dnia codziennego nie ma czasu zatrzymać się i pomyśleć. Mamienie ludzi medialnym przekazem pokazujące jakie to życie jest piękne choć tak wcale nie jest. Taka postawa jest bardzo niebezpieczna co zostało świetnie przedstawione przez czołowego reprezentanta polskiej sceny hip-hop'owej, Sokoła:"Marzysz, przymykasz oczy, wszystko się rozmywa, jest ładniej chyba. Ale bywa, że widok ostrych krawędzi, może wielu rozczarowań w życiu zaoszczędzić. Z drugiej strony nadzwyczajna przezorność, to przekleństwo które też psuje widoczność"1. Sztuką jest nie dać się zwieść mediom tylko potrafić sceptycznie podejść do otrzymywanych informacji.
Co do oświaty można mieć zarówno wiele zastrzeżeń jak i powiedzieć o niej dużo dobrego. Jednak fakt, że Ziemia kręci się tak szybko w dzisiejszych czasach ma tutaj też swój negatywny wpływ. Prawie znikła już sumienność w stosunku do nauki która została wyparta przez chęć zarabiania na niej. Wszelkiej maści naukowcy prześcigają się w wymyślaniu najróżniejszych teorii, aby tylko przypodobać się społeczeństwom. A gdzie duże masy ludzi tam i duże pieniądze na finansowanie swoich pomysłów. Dla przykładu warto rozważyć zjawisko efektu cieplarnianego, który nie jest aż taki straszny jak go naukowcy przedstawiają a pochłania ogromne fundusze które mogły by być o wiele lepiej zrealizowane. Świat nauki stał się pewnego rodzaju bazarem na którym można dosłownie wszystko znaleźć. Dla naukowca w wielu przypadkach ważniejszy jest rozgłos za życia, niż zapisanie się donioślejszą kartą w księdze historii. Tyle jeśli chodzi o naukowców, przyjrzyjmy się teraz nauczycielom. Niestety wielu powinno pomyśleć o innym zawodzie, mniej odpowiedzialnym. Wielu swoim podejściem tylko szkodzi nie potrafiąc odpowiednio zmotywować ucznia do zainteresowania się wiedzą, nie wspominając już o tym, że sami nauczyciele czasem są zdezorientowani w natłoku różnych teorii, które dziś obowiązują, a jutro są obalane. Można tu porównać wiedzę do towaru, którym się w pewnym sensie stała. Niestety wśród produktów markowych znajduje się wiele bubli na które i tak znajdą się chętni.
I co tu zrobić w świecie w którym tandeta dotyka nie tylko sfery materialnej ale także moralnej oraz jest obecna w naszych głowach pod płaszczykiem wiedzy? Najgorsze że ludzie tego niejednokrotnie w ogóle nie dostrzegają i cieszą swoją podrobioną rzeczywistością, żyją sobie w hermetycznym świecie bez poważnych zobowiązań. Względnymi stały się nawet takie pojęcia jak honor i uczciwość, nie wspominając już o prawdzie. W każdej dziedzinie naszej egzystencji nadużywa się łatwowierności ludzi, niejednokrotnie świadomie ich okłamując. Najsmutniejsze, że ludziom podoba się ten sztuczny świat w którym jedni wykorzystują drugich aby tylko napędzać wszechmocną maszynerię pieniądza. Czy to dobrze? Wydaje mi się, że istnieje alternatywna droga, która poprzez odrzucenie tej gry pozorów pozwala na łatwiejsze szukanie drogowskazów jak żyć dobrze, a za swój cel mieć nie tylko pieniędzy."Ja nie oceniam, jestem tylko narratorem. I opowiadam o tym, co jest bez wątpienia chore. Jednak ja jak inni obojętny dziś wyraźnie. Zrozum - życie depcze wyobraźnię"2.
P.G.
-
WWO – "Witam was w rzeczywistości"
-
WWO – "Życie depcze wyobraźnie"



Komentarze
Pokaż komentarze