MPolo MPolo
2996
BLOG

Przygotowywanie globalnej cenzury

MPolo MPolo Polityka Obserwuj notkę 3
Z niedawnego przeglądu wynika, że ​​Europol zwrócił się o dostęp do danych z nadzoru, które miałyby być generowane w ramach ustawy o kontroli czatów. To, w połączeniu z doniesieniami na temat wpływu organizacji lobbystycznych na kształt prawa, budzi obecnie zaniepokojenie nawet w Parlamencie UE, który domaga się odpowiedzi od szwedzkiej komisarz Ylvy Johansson w sprawie zarzutów wobec jej ustawy.


Unijna ustawa dotycząca kontroli czatów oznacza , że ​​komunikacja obywateli będzie w coraz większym stopniu monitorowana poprzez nałożenie na operatorów obowiązku dostępu do zdjęć w chmurze, skanowania prywatnych e-maili i wiadomości  w celu ominięcia szyfrowania – rzekomo w poszukiwaniu dziecięcej pornografii. Propozycja, wysunięta przez szwedzką socjaldemokratkę Ylvę Johansson, spotkała się z wyjątkowo ostrą krytyką. Między innymi eksperci IT porównują to podejście do totalitarnych państw inwigilacyjnych byłego bloku wschodniego, wskazując, że Chat Control przewyższa je pod względem wtargnięcia i obecności w prywatności obywateli.

 Wiele europejskich mediów opublikowało recenzje na temat opracowania propozycji, a także lobbowało za jej przyjęciem. Zapoznali się między innymi z protokołem spotkania na szczycie pomiędzy Komisją Europejską a organem policyjnym UE, Europolem. Wydaje się tam, że Europol zwrócił się o niefiltrowany dostęp do danych udostępnianych w ramach rozszerzonego monitorowania komunikacji i że nie określono żadnych ograniczeń co do sposobu późniejszego wykorzystania tych danych.

„ Wszystkie informacje są przydatne i należy je przekazywać organom ścigania. Centrum [UE] nie powinno podlegać filtrowaniu, ponieważ nawet niewinne zdjęcie może zawierać informacje, które w pewnym momencie mogą być przydatne dla organów ścigania” – czytamy w protokole szczytu , co zostało opublikowane przez Balkan Insight .

Z przeglądu wynika, że ​​Europol sugeruje rozszerzenie nadzoru na przestępstwa inne niż pornografia dziecięca.
Organizacje lobbystyczne mogą brać udział w opracowywaniu prawa

Z przeglądu wynika również, że kilka organizacji lobbystycznych, w tym Thorn, założona przez aktora Ashtona Kutchera, oraz WeProtect Global Alliance, wywarły duży wpływ na sposób opracowania wniosku i sposób jego prezentacji opinii publicznej. Thorn sprzedaje narzędzia AI, które umożliwiają monitorowanie komunikacji na poziomie wymaganym we wniosku, a np. Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego USA kupił to oprogramowanie za 4,3 mln dolarów, zauważa Europaportalen .

Fernando Ruiz Perez, były wyższy rangą urzędnik Europolu, również jest wymieniony jako członek zarządu Thorn. Według Europolu Perez zrezygnował ze stanowiska dyrektora operacyjnego w agencji Cybercrime Center w kwietniu 2022 r. i zamiast tego dołączył do zarządu Thorna na początku 2023 r.

„ Aby zwalczać niegodziwe traktowanie dzieci w celach seksualnych na dużą skalę, niezbędna jest ścisła współpraca z organami ścigania, takimi jak Europol” – odpowiedział Thorn poproszony o komentarz w tej sprawie.

Doniesienia zawarte w przeglądzie wzbudziły zaniepokojenie Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych Parlamentu Europejskiego , która jest odpowiedzialna za sformułowanie stanowiska w sprawie wniosku. Komisja wysłała 28 września pismo do Ylvy Johansson, dając jej tydzień na ustosunkowanie się do zarzutów podniesionych w recenzji.

„ Szczególnie niepokojące są twierdzenia, że ​​rozwiązania określone we wniosku ustawodawczym dotyczące zwalczania pornografii dziecięcej w Internecie będą kopią rozwiązań opracowanych przez te grupy i w ten sposób przyczynią się do promowania ich interesów gospodarczych” – pisze dyrektor wykonawczy komisji Hiszpański Socjaldemokrata i były minister sprawiedliwości Juan López Aguilar.

UE grozi Elonowi Muskowi zamknięciem X

Komisja Europejska wszczęła dochodzenie w sprawie usługi przesyłania krótkich wiadomości X (dawniej Twitter) Elona Muska, ponieważ na platformie rozpowszechniane były fałszywe informacje o ataku Hamasu na Izrael. Nowe prawo cyfrowe UE umożliwiłoby nawet wyłączenie platformy w Europie. Czy UE chce dać przykład Muska, którego uważa się za orędownika wolności słowa?

Mówi się, że rozpowszechniane są fałszywe i wprowadzające w błąd informacje o ataku islamistycznego Hamasu na Izrael W związku z tym Komisja Europejska interweniowała, powołując się na nowe unijne prawo cyfrowe.
Od końca sierpnia największe platformy mediów społecznościowych, takie jak X, Facebook czy TikTok, zostały zobowiązane na mocy nowego prawa UE - kontrowersyjnej ustawy o usługach cyfrowych (DSA) - do podjęcia rygorystycznych działań przeciwko nielegalnym treściom, takim jak tak zwana mowa nienawiści lub podżeganie w sieci. Ponadto DSA przewiduje protokół kryzysowy, który przewiduje środki w przypadku wojny - gdy szczególnie duża ilość dezinformacji rozprzestrzenia się w krótkim czasie. W przypadku naruszenia DSA, firmom grożą grzywny w wysokości do sześciu procent ich światowego obrotu, a w skrajnych przypadkach możliwe jest również "tymczasowe zamknięcie".

 Pojawiły się również ostrzeżenia dla Meta, matki Facebooka i platformy TikTok, ale Musk prawdopodobnie będzie szczególnie w centrum uwagi władz, ponieważ uważa się go za orędownika wolności słowa i często wypowiada się na tematy polityczne – a jednocześnie nie unika kontrowersji. Mało wiarygodne jest to, że UE zajmuje się walką z nienawiścią i dezinformacją, przecież nigdy jej nie niepokoiły wpisy na portalach społecznościowych, w których hejtowano ludzi w stosunku do osób nieszczepionych, czy też rozpowszechniano ukraińską propagandę wojenną (dla przypomnienia: ukraińska propaganda wykorzystywała także nagrania z gier wideo ).

Powstaje pytanie, czy Musk prędzej czy później poważnie rozważy wycofanie się z Europy. UE pracuje nad masową cenzurą niezgodną z wolnością słowa. To rządzący decydują, czym jest „fałszywa wiadomość” i  chodzi o tłumienie i wykluczanie innych opinii. Wreszcie, obywatele muszą być „chronieni” przed oświadczeniami, których rząd nie aprobuje. Dlatego Elon Musk musi być ogromną cierniem w boku UE.

Światowy Szczyt Zdrowia w Berlinie: Drosten i Lauterbach wzywają do całkowitej cenzury

Do darczyńców najwyższego   szczebla, „Partnerów Strategicznych”, zaliczają się firmy Pfizer, Johnson & Johnson, Abbott, Siemens Healtheneers, Fundacja Billa i Melindy Gatesów, YouTube Health, a także partnerstwo publiczno-prywatne i lobby na rzecz szczepień Cepi. Cepi jest z kolei w dużej mierze współfinansowane przez fundację założyciela Microsoftu Billa Gatesa i jego rozwiedzionej żony.

Ponadto na kolejnym poziomie, przy nieco niższych kosztach, istnieje 
Trusted Health Ecosystems, , który chce wykorzystywać dane dotyczące zdrowia za pośrednictwem krajowej platformy cyfrowej dotyczącej zdrowia. Na swojej stronie internetowej ukrywa fakt, że jest dzieckiem Grupy Bertelsmann. Ponadto firmy farmaceutyczne Sanofi, Daiichi Sankyo, Bayer, MSD, Organon i międzynarodowe stowarzyszenie farmaceutyczne IFPMA.

Wreszcie na trzecim poziomie znajdują się Roche i Gilead, niemieckie stowarzyszenie farmaceutyczne vfa, Fundacja Rockefellera i Wellcome Trust.


( https://norberthaering.de/en/ )

image
image

Christian Drosten chciałby, aby na wypadek pandemii sporządzane były „listy wiarygodnych naukowców”, którzy jako jedyni będą mogli wypowiadać się na temat stanu nauki. Karl Lauterbach promuje kontrakt pandemiczny WHO, ponieważ daje podstawę do cenzurowania mediów społecznościowych i innych w interesie lobby farmaceutycznego. Lauterbach twierdził także, że traktat pandemiczny jest niezbędny, „aby uporać się z dezinformacją”.

"Ponieważ, jak powiedział profesor Drosten, pandemia dezinformacji, która jest obecnie powszechna, jest pandemią trwałą. W tym sensie jesteśmy więc w jeszcze trudniejszej sytuacji niż przed pandemią. Zatem porozumienie w sprawie pandemii jest niezbędnym krokiem, aby poczynić postępy i zapewnić lepsze przygotowanie"

Lauterbach powiedział również, że traktat pandemiczny może upaść, ponieważ zbyt mocno ingeruje w suwerenne prawa państw. Fakt, który do tej pory był negowany przez główny nurt i weryfikatorów faktów: "Nie zadziała również, jeśli nawet powstanie wrażenie, że porozumienie ograniczy władzę wykonawczą rządów."
Podczas wydarzenia ogłoszono, że  wzrost chorób psychicznych wśród młodych ludzi nie jest spowodowany blokadami(co zostało już udowodnione). Od teraz winne są zmiany klimatyczne.

https://www.youtube.com/watch?v=uE-fj02-Grc

Deklaracja Westminsterska: Dziennikarze, naukowcy i artyści walczą o wolność słowa

We wspólnym oświadczeniu liczne grono znanych dziennikarzy, autorów, naukowców i artystów z całego świata wzywa do obrony wolności słowa i walki z cenzurą. Wszyscy dali dobry przykład, podkreślając, że rzeczywiście różnią się między sobą politycznie i ideologicznie, ale nadal opowiadają się za wolnymi i otwartymi debatami.

„Deklaracja Westminsterska” jasno stwierdza, że ​​możemy wspólnie bronić praw człowieka, wolności i demokracji, nawet jeśli reprezentujemy różne poglądy polityczne. Deklaracja opisuje wolność słowa jako niezbędną ochronę przed nadużyciami ze strony państwa i podkreśla jej znaczenie dla demokracji. Zranione uczucia nie usprawiedliwiają cenzury; gorące debaty są lepsze niż żadne(ideologia gender).

Sygnatariuszem jest dziennikarz Matt Taibbi, który był zamieszany w  sprawę akt na Twitterze, w których udowodniono cenzurę nieprzyjemnych faktów na temat Covid-19  na wniosek polityków, zanim Elon Musk przejął platformę. Wielu innych dziennikarzy i autorów z całego świata popiera Deklarację Westminsterską. Podpisali się także założyciel WikiLeaks Julian Assange i sygnalista Edward Snowden.

Dołącza do nich szereg historyków i naukowców z różnych dziedzin, takich jak psychologia, biologia i medycyna.Także nazwiska ze świata sztuki i kultury: m.in. aktor Tim Robbins, reżyser Oliver Stone i komik John Cleese.

Deklaracja Westminsterska

Pochodzimy z lewicy, prawicy i centrum i jesteśmy zjednoczeni w naszym zaangażowaniu na rzecz powszechnych praw człowieka i wolności słowa, i wszyscy jesteśmy głęboko zaniepokojeni próbami etykietowania chronionych wypowiedzi jako "dezinformacji" i innych źle zdefiniowanych terminów.

Na całym świecie podmioty rządowe, firmy z branży mediów społecznościowych, uniwersytety i organizacje pozarządowe coraz częściej pracują nad monitorowaniem obywateli i pozbawianiem ich głosu. Te skoordynowane wysiłki na dużą skalę są czasami określane jako „kompleks przemysłowy cenzury”.

Nadużycie tych terminów doprowadziło do cenzury obywateli, dziennikarzy i dysydentów w krajach na całym świecie.

Taka ingerencja w prawo do wolności słowa utrudnia poważną dyskusję na tematy pilne w interesie publicznym i podważa podstawowe zasady demokracji przedstawicielskiej.

Na całym świecie podmioty rządowe, firmy z branży mediów społecznościowych, uniwersytety i organizacje pozarządowe coraz częściej pracują nad monitorowaniem obywateli i pozbawianiem ich głosu. Te skoordynowane wysiłki na dużą skalę są czasami określane jako „kompleks przemysłowy cenzury”.
Kompleks ten jest często zarządzany w drodze bezpośrednich działań rządu .

W Indiach[ 1 ] i Turcji[ 2 ] władze uzyskały uprawnienia do usuwania treści politycznych z mediów społecznościowych. Ustawodawca w Niemczech[ 3 ] i Sąd Najwyższy w Brazylii[ 4 ] kryminalizują wypowiedzi polityczne.
"Ustawy  gender" takie jak irlandzka ustawa o „mowie nienawiści”
[ 5 ], szkocka ustawa o „przestępstwach z nienawiści”[ 6 ],
brytyjska ustawa o bezpieczeństwie w Internecie
[ 7 ]
i australijska ustawa o „dezinformacji”
[ 8 ] poważnie ograniczają wolność słowa i mają efekt odstraszający.

Jednak kompleks cenzury przemysłowej działa przy użyciu bardziej subtelnych metod. Obejmują one filtrowanie widoczności, tagowanie i manipulowanie wynikami wyszukiwarek. Poprzez deplatformowanie i tagowanie cenzorzy mediów społecznościowych uciszyli już uzasadnione opinie na temat kwestii o znaczeniu krajowym i geopolitycznym. Zrobili to przy pełnym wsparciu "ekspertów od dezinformacji" i "weryfikatorów faktów" w mediach głównego nurtu, którzy porzucili dziennikarskie wartości debaty i intelektualnej dyskusji.

Jak pokazała afera Twittera (Twitter Files), firmy technologiczne często stosują cenzorskie "moderowanie treści" w zmowie z agencjami rządowymi i organizacjami pozarządowymi. Wkrótce unijne przepisy dotyczące usług cyfrowych sformalizują tę relację, udostępniając dane platform "zweryfikowanym badaczom" z sektora pozarządowego i akademickiego.

Zranione uczucia nie usprawiedliwiają cenzury

Zdajemy sobie sprawę, że słowa mogą czasami obrażać, ale odrzucamy pogląd, że zranione uczucia i dyskomfort, nawet jeśli są dotkliwe, są podstawą do cenzury. Otwarta dyskusja jest kamieniem węgielnym wolnego społeczeństwa i jest niezbędny do pociągania rządów do odpowiedzialności, wzmacniania pozycji słabych grup i zmniejszania ryzyka tyranii.

Ochrona wolności słowa dotyczy nie tylko poglądów, z którymi się zgadzamy, ale musimy również chronić poglądy, z którymi zdecydowanie się nie zgadzamy. Tylko publicznie można je usłyszeć i odpowiednio zakwestionować.


Wolność słowa jest najlepszą obroną przed dezinformacją

Co więcej, niepopularne opinie i idee zawsze były akceptowane jako wiedza powszechna. Jeśli odrzucamy pewne stanowiska polityczne lub naukowe jako "dezinformację"  nasze społeczeństwa narażają się na ryzyko utknięcia w fałszywych paradygmatach, które pozbawiają ludzkość ciężko zdobytej wiedzy i niszczą możliwość zdobycia nowych spostrzeżeń. Wolność słowa jest naszą najlepszą obroną przed dezinformacją.

Atak na wolność słowa to nie tylko kwestia wypaczonych zasad i przepisów - to kryzys samego człowieczeństwa. Każda kampania na rzecz równości i sprawiedliwości w historii opierała się na otwartym forum sprzeciwu. W niezliczonych przykładach, w tym w zniesieniu niewolnictwa i ruchu na rzecz praw obywatelskich, postęp społeczny zależał od wolności słowa.

Nie chcemy, by nasze dzieci dorastały w świecie, w którym muszą bać się wyrażać swoje zdanie. Chcemy, aby dorastały w świecie, w którym ich pomysły mogą być otwarcie wyrażane, badane i dyskutowane - w świecie, który założyciele naszych demokracji mieli na myśli, gdy zapisywali wolność słowa w naszych prawach i konstytucjach.(...)














MPolo
O mnie MPolo

........

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka