Szanowny Panie Prezydencie,
w maju głosowałem na Pana. Z wielką nadzieją i z wielką radością.
Dzisiaj byłem na marszu PiS-u. Zastanawiałem się, dlaczego nie idziemy pod Pałać Prezydencki wyrazić poparcie dla Pana. Spontanicznie skandowałem hasło wymyślone przez współtowarzysza marszu i dobrego znajomego: Andrzej Duda, to się uda!
Kłaniam się Panu nisko za Pańskie słowa, gesty i decyzje. Jest w nich mądrość, jest w nich pokora i jest w nich uczciwość.
Ufam Panu. Myślę, że jest Pan porządnym człowiekiem.
W duchu Pańskich słów z czasów kampanii wyborczej (a zapamiętałem m.in. te o stosunku do pederastów czy szerzej - homoseksualistów, względem których deklarował Pan gotowość do rozmowy przy zachowaniu swoich poglądów) i w duchu pokory, z którą wykonuje Pan godność Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
proszę Pana,
aby zaprosił Pan na spotkanie w Pałacu Prezydenckim
przedstawicieli KOD-u oraz
wszystkich - czynnych i w stanie spoczynku, wybranych ważnie i wątpliwie - sędziów Trybunału Konstytucyjnego,
aby odrębnie wysłuchać ich oraz
przedstawić pogląd najwyższego przedstawiciela Narodu i Państwa Polskiego.
Zacznijmy słuchać się i rozmawiać.
Z najwyższym szacunkiem dla Pańskiej osoby i urzędu,
MRN69



Komentarze
Pokaż komentarze (6)