Pół żartem, pół serio:
apeluję do PiS, aby w związku z brakiem zaufania w Polsce do PO przejęła obowiązek reprezentacji Polaków i ich interesów w Sejmie i w Senacie.
A w ramach dodatkowego programu demograficznego, opartego na powszechnie akceptowanej w demokracjach liberalnych zasadzie dyskryminacji pozytywnej, proszę dać każdemu posłowi i senatorowi PO bilet lotniczy "w jedną stronę" do Brukseli i 500 euro na waciki dla żony. O łączenie rodzin zadbają już towarzysze i komisarze...



Komentarze
Pokaż komentarze (1)