Proszę, wróć.
Bo my, obrastający tłuszczem i starzejący się letni buntownicy przeciw Komunie, dumni spadkobiercy Piłsudskiego i szwoleżerów, głoszący miłość do Polski a potępiający kryptokomunistów i spadkobierców jurgieltników,
umiemy już tylko siedzieć przed laptopem i przelewać bunt na jego ekran.
Nawet, gdy ktoś jawnie zdradza Polskę i wyrywa swój kawałek sukna.
Bo już nie tylko nie umiemy dać w mordę jawnym zdrajcom Polski,
ale nawet nie umiemy spontanicznie zebrać się na ulicy i stanąć pod Sejmem czy przed siedzibą PO, aby nazwać łajdaków po imieniu.
A to ich rozzuchwala i wzmacnia ich pewność siebie.



Komentarze
Pokaż komentarze (4)