Chodzi o piątek, a raczej o noc z piątku na sobotę.
To zdanie pani prokurator musi paraliżować każdego rozsądnego człowieka.
Nie interesując mnie napisane przepisy i procedury. Ochrona prezydenta musi polegać na tym, że po wypadku ma prawo i obowiązek niezwłocznie zamknąć ruch i teren wokół miejsca wypadku.
Półtorej godziny czekano na zamknięcie jednej jezdni.
Pierwsze oględziny wykonali miejscowi policjanci z wydziału ruchu drogowego.
Samochód ciągle czeka na transport do Centralnego Laboratorium Kryminalnego...
Ręce opadają.



Komentarze
Pokaż komentarze (5)