11 obserwujących
312 notek
473k odsłony
  2826   3

Klęska urodzaju w Platformie Obywatelskiej

Polityka jest w jakimś sensie odzwierciedleniem otaczającej nas rzeczywistości i jak to w życiu często bywa – gdy jedni cierpią niedostatek, u innych występuje nadmiar.

Przeczytałem niedawno na portalu wprost.pl informację, że „Borys Budka traci kontrolę nad sytuacją w Platformie Obywatelskiej”. Jak pisze portal, odpływ polityków Platformy do partii Hołowni oraz coraz gorsze sondaże doprowadziły do tego, że w partii powstał dokument wzywający przewodniczącego Budkę do ustąpienia ze stanowiska. Portal podaje, że aktualnie trwa akcja zbierania podpisów pod wspomnianym apelem. Jak wyjaśnia rozmówca portalu, za przedmiotową akcją stoją panowie Halicki i Schetyna.

Wiem, że taka informacja może budzić zdumienie, bo sam się zdziwiłem. Przecież sam słyszałem zapewnienia działaczy Platformy, że PO to monolit i jedna drużyna, więc nawet do głowy by mi nie przyszło, że ktoś tam może kopać dołki... na dodatek pod Budką.

Dlatego pomyślałem sobie, że to pewnie jakiś kolejny w przestrzeni medialnej fake news, ale zacząłem drążyć temat, żeby się upewnić, że to co wydawało mi się niemożliwe – naprawdę takie jest.

Po chwili znalazłem potwierdzenie. Dotarłem do informacji, że pani poseł (PO) Agnieszka Pomaska pytana (na antenie Radia Plus) o sprawę oceniła, że (cyt. za tvp.info) „w polityce przede wszystkim liczy się drużyna i współpraca”.

Czyli, że miałem rację z tą „drużyną” PO. Odetchnąłem z ulgą i zacząłem już nieco spokojniej czytać dalej. Mniej więcej pół minuty później coś mnie zaniepokoiło, bo pani poseł nie zaprzeczyła informacji o zbieraniu podpisów, ale zaczęła tłumaczyć, dlaczego tak się dzieje. Powiedziała tak (cyt. za tvp.info):

„Mamy, jeśli chodzi o wybitne osobistości w Platformie, taką klęskę urodzaju.”

To było tak dobre, że aż mną wstrząsnęło, zwłaszcza, że po przejściu covida jeszcze nie całkiem wydobrzałem. Wierzcie mi, naprawdę ciężko się śmiać, gdy człowiekowi coś siedzi na płucach. Na szczęście szybko mi przeszło, kiedy uświadomiłem sobie, że dzisiaj raczej nic śmieszniejszego już nie przeczytam, ani pewnie nie usłyszę.

Wytarłem czoło oraz oczy ręcznikiem, upiłem łyk herbaty i zauważyłem, że przez okno wdarły się do pokoju promienie słońca. Tak, chyba niepotrzebnie się zamartwiam. W szeroko pojętej opozycji jest tyle „wybitnych osobistości”, że na pewno będzie jeszcze i zabawnie i śmiesznie...

Chwilę później zrobiło mi się jeszcze weselej, bo wyobraziłem sobie Kierwińskiego w sytuacji, gdy dowiaduje się że jego ludzie też mieli wspomniany dokument w swoich rękach... może nawet nic mu nie mówiąc podpisali, a teraz zdezorientowany spogląda na swoją komórkę i dociera do niego, że dzwoni Borys Budka.

Jednak, dzięki Bogu tym razem udało mi się powstrzymać od kolejnego wybuchu śmiechu, więc jest dobrze, czego i Wam życzę.


Lubię to! Skomentuj41 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka