Oto drugi wielki wyczyn Piotra Ożańskiego z ekipą murarską. Mistrzostwo Polski w układaniu cegieł, jakiego chyba żadna inna ekipa murarska nie pobiła. Kilka chwil potem słuch o Ożańskim zaginął. Pozostała pamięc i legenda, która w Nowej Hucie unosi się do dziś. Wpis z Kroniki Nowej Huty... Gołaszewskiego pochodzi z 26 września 1950 r. To tutaj, podczas bicia tego rekordu pojawiła się "zbrodnicza ręka" i rozpalona cegła, którą widzieliśmy też u Wajdy w "Człowieku z marmuru". Zapraszam do lektury.
Drugi rekord brygady Ożańskiego
Praca polityczna Partii i ZMP daje w Nowej Hucie coraz lepsze wyniki. Przejawia się to najdobitniej w systematycznym przekraczaniu norm przez robotników i podejmowaniu coraz liczniejszych zobowiązań, zwłaszcza przez młodzież z ZMP i SP. We wrześniu znowu padło kilka rekordów we współzawodnictwie pracy. Wyróżniła się 51. Brygada ZMP. Trzyosobowa grupa zatrudniona przy dowozie materiałów budowlanych wykonała swą normę w 1500 %. Osiągnięcie takiego wyniku stało się możliwe dzięki poprawieniu organizacji pracy i jej zmechanizowaniu. Podobnie wybijają się ZMP-owcy z 52. Brygady. Siedmioosobowa grupa junaków, zatrudniona przy wykopach ziemnych, przekracza systematycznie normę w 558 %. Osiągnięcia takie pobudzają w dużym stopniu ogół załogi do zwiększenia wysiłków i osiągania coraz lepszych wyników.
Dla uczczenia 33. Rocznicy Rewolucji Październikowej zespół murarski ZMP P. Ożańskiego i St. Szczygła postanowił pobic swój dotychczasowy rekord. Zespół postanowił ułożyc w ciągu 8 godzin około 50 tysięcy cegieł. Poprzedni, lipcowy rekord wynosił 34 tysiące. Ponieważ zespół podnosił stale swoje kwalifikacje, junacy postawili sobie wyższe, ambitniejsze zadanie. Do próby pobicia rekordu stanęło ich dwunastu: Ożański, Szczygło, Lenart, Walkiewicz, Molenda, Witek, Graca, Dąbrowski, Belka, Turczyk, Gawroński i Kurowski. Zainteresowanie murarzy Nowej Huty nową próbą było ogromne. Nie obyło się też bez pewnej niechęci, zwłaszcza ze strony starszych murarzy.
Przygotowano w dostatecznej ilości materiał i wszelkie urządzenia pomocnicze jak np. szablony i sprzęt murarski. O godz. 8 rano, w upalnym słońcu, zespół rozpoczął pracę, której przebieg był żywo obserwowany i krytykowany. Próba przeprowadzona była przy wymurówce murów zewnętrznych i ściany działowej nośnej, grubości 51 cm. Ku podziwowi kolegów brygada Ożańskiego rozwinęła tak wielkie tempo, że mury rosły wprost w oczach.
I właśnie w momencie największego nasilenia pracy wydarzył się wypadek, który mógł zniweczyc ambitny zryw ZMP-owców. Uwaga murarzy skupiona była na tym, by coraz sprawniej wykonywac swoje czynności, łączące się w łańcuch budowania. Nikt też nie zauważył, że jakaś zbrodnicza ręka podłożyła brygadziście rozpaloną cegłę. Nietrudno to przyszło, bo obok paliło się ognisko, przy którym robotnicy podgrzewali lepik do izolacji. Ożański w ostatniej chwili cofnął rękę. Zrobił nawet awanturę podręcznemu o nieuwagę, ale zaraz zorientował się, że nie był to przypadek. Ktoś tę cegłę musiał podłożyc, ale kto? Musiał to byc ktoś, komu zależało na tym, żeby hamowac budowę Nowej Huty. Zrobiło się zbiegowisko, ale pracę natychmiast podjęto.
Może właśnie gniew na wroga klasowego sprawił, że 12 junaków wbudowało w ciągu 8 godzin 66 232 cegły. Jest to wielkie osiągnięcie, z którego budowniczowie NH są słusznie dumni. Zwłaszcza dla młodzieży nowy rekor stanowi ważny etap w stałym postępie tempa i jakości pracy.




Komentarze
Pokaż komentarze (1)