Delegować można upoważnienie, ale nie odpowiedzialność.
W kwestii „kontrowersyjnej” umowy gazowej, tak wypowiadają się jej "aktorzy": prezes PiS i były premier Jarosław Kaczyński oraz były szef PGNiG, Marek Kossowski (cytaty za tvn24.pl z 5 lutego br.)
„Absolutnie tego nie pamiętam. Premier się takimi sprawami nie zajmuje, ale nawet jeżeli coś takiego miało miejsce [...]to na pewno działo się to bez wiedzy o tym kontekście - odpowiada prezes PiS”.
„...Marek Kossowski [który cztery lata temu był szefem PGNiG] [...] zaprzecza: - Nie miałem żadnej informacji, że Eural TG jest kontrolowana przez rosyjską mafię”.
Czy to nie groteska? Przecież szef instytucji (czy to będzie premier, jako szef rządu, czy prezes, jako szef spółki) PONOSZĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ za działanie całej instytucji i wszystkich swych podwładnych. Bez względu na to, czy wiedzieli, czy nie. POWINNI BYLI wiedzieć. Delegować można uprawnienie, ale nie odpowiedzialność.



Komentarze
Pokaż komentarze