Pod koniec listopada trafiłam z moją wnuczką do szpitala na kontrolne badania.
Wnuczka jest pod stałą opieką lekarzy neurologów. Były różne szpitale, rózni lekarze ale dopiro w tym niewielkim szpitalu otrzymała konkretną pomoc.Badania które pozwoliły określić rodzaj zchorzenia jak i przyczyny.
Wybrano również sposób leczenia przynoszący konkretne efekty.
Atmosfera na odziale jest wspaniała! Dzieci przeważnie, chętnie poddają się wszelkim zabiegom.
Ciocia "kef" pobiera krew a wnusia liczy spływające kropelki i kolejne probówki nimi zapełniane.
Ciocia "pać" zakłada czapeczkę z elektrodami i bada wyładowania w mózgu podczas snu i czuwania. I szereg innych cioć które z dzieckiem rozmawiają i tłumaczą co i po co. Między chorym dzieckiem a personelem zostaje wytworzona niesamowita więź.Dzieciak przestaje odczuwać ból i chętnie poddaje się wszystkim badaniom.
Tym razem było coś nie tak. Dorośli zaraz wyczuli że coś złego się dzieje! Dobrze że dzieciaki tego nie zauważyły.Szepty, spojrzenia, i niepokój personelu.
I co?
1. Dyrektor chce zlikwidować Onkologię dziecięcą bo go za dużo kosztuje.Już powystawiał rodzicom rachunki które musiał zapłacić za leczenie ich dzieci. Jednym na kwotę 100, innym na 70-ąt tysięcy. Bunt rodziców i co nas to obchodzi? Składki płacimy to i dzieci muszą być leczone bez żadnej łaski!
2. No to komu zabrać? Jasne - jest przecież personel cały personel! Dobrowolnie,podpisując "lojalkę" zrzeka się na rzecz szpitala 12% swojego zarobku. Kto nie podpisze wylatuje z roboty!
W pierwszej kolejności umowy śmieciowe potem pielęgniarki a na koniec Pani Basia!
29 lat nienagannej pracy. Nawet "lojalka" jej nie pomogła bo było szemranie na poczynania dyrcia-samowładcy!
I taki prezent tuż przed imieninami. Piątek przed godz 15-tą żeby nikt się nie zdążył awanturować!
W 2010 zabrano 10% zarobku i jakoś to przeszło. W 2012 zabrano 12% i już trochę większe poruszenie.
To za ile będzie darmowa praca za tyłek dyrcia?
A jak się nie podoba to niemieckim emerytom tyłki podcierać! Oni zapłacą i dobrze wam się bę dzie działo.
ESKO, UFKO, Leonardo Bukowska i Celeste - to właśnie tak wygląda życie w Naszym Kraju z którego został wyrwany Krzyż !
Ludzie stali się tylko elementem szemrającym a chore dzieci to specyficzny element jak określiła jakaś sobie dziennikarka z lokalnej stacji radiowej.
Personelowi Dziecięcego Szpitala na Truchana 7



Komentarze
Pokaż komentarze (10)