myślę myślę
408
BLOG

Trują - trują - aż wytrują!

myślę myślę Rozmaitości Obserwuj notkę 6

Nowa afera czy też norma.

W widomościach radia lokalnego przeleciała mi informacja : granulki mleka zatrute trutką na szczury; wafle nadziewane trutką na szczury. Wafle? - też je bardzo lubię. Muszę sprawdzić co tam z nimi.

Klikam w Google ;"zatruta żywność" a tam; 

Afera solna - sól wypadowa zamiast spożywczej, używana do produkcji żywności.

Mięso z  przed upadku komunizmu ( coś tam o Szweckich konserwach )

Dzieci jedzą śmieci

Afera jajeczna - susz jajeczny miał w sobie ołów i kadm.

Cóż to jest? Sami siebie trujemy? Szaleństwo jakieś ludzi ogarnęło czy co ?

Polityka be.... straciliśmy zaufanie do polityków. No bo jak je mieć kiedy kieszenie i konta na  tak zwanych Seszelach napełniają z naszych podatków i jeszcze sobie samoprzyznawalne krociowe nagrody serwują. A ty płać  boś głupi. Mądry durni raczej nie wybierze.Wybrałeś chciwców to nie narzekaj a płać.

No ale producentów żywności? Im też nie mamy ufać? Przecież czyś bogaty czy też biedny jeść musisz, logiczne chyba. Forsa rozum przysłoniła? Jeżeli ty trujesz swoimi produktami, to jaką masz pewność że inny tego nie robi.  A pomyślałes łapczywy gnojku skąd teraz taka ilość różnego rodzaju chorób? Pobożne życzenia z okazji imienin, urodzin - zdrowia, szczęśćia, okazują się farsą. Trujesz a potem zdrowia życzysz. Chciwość i głupota idą w jednej parze. Samozagłada nas czeka czy co? A co się stało z uczciwością  i odpowiedzialnością. Prócz niewielkiej  ilości głośnych oszołomów  stawiających na głowie moralność, reszta zwie się katolikami. 

To może przypomnę co to jest chciwość; - "wstrętna choroba duszy"wg. św. Anzelma a św. Tomasz z Akwinu dodaje; -" jest to nieumiarkowanie umiłowane posiadanie dóbr, jak i pieniędzy." Czyż to nie bałwochwalcza miłość? Również w Starym Testamencie chciwość była ganiona jako przyczyna innych grzechów prowadzących człowieka do zguby. Na łeb, na szję pędzimy do samozatracenia....

Polityka miesza się z interesem. Biznes z polityką.  Pomieszanie z poplątaniem - chciałoby się rzec.  Uczciwość, sumienność, odpowiedzialność, stają się tylko frazesami. Pojąć tego nie potrafię!

A zaczęło się to wszystko od szybkiego rozwalania rodziny! Bo to w rodzinie mały człowiek  zaczynał się uczyć podstawowych norm współżycia. Chodzi o rodzinę w której jest widoczny podział na role. Ojciec przede wszystkim dba o stronę finansową. Matka o prowadzenie domu i wychowanie dzieci.Czy ktoś jeszce o tym pamięta? Albo ogródki przydomowe w których kwiaty, rzodkiewka, sałata marchew, pietruszka i seler.Wieczory pachnące maciejką  a płoty malowane malwami!  A późnowieczorne wyprawy do sadów sąsiadów na gruszki, jabłka, śliwki. U sąsiadów lepiej smakowało chciaż w swim było to samo. Młodzieńcze psoty nie przynoszące szkody bo gdyby inaczej, to baty czekały....Albo czy jeszcze ktoś ma czas na peklowanie, kiszenie, zaprawianie? Zapach wędzonej szyneczki i kiełbasy! Och!  Marzenia!  

Tymczasem kolorowe opakowania czegoś co zawiera niby żywność na których winna być etykieta jak na papierosach; - "Spożycie grozi śmiercią  -  Trucizna!"

Dlaczego stajemy się wrogami samych siebie?

Tyle powidziałam  -  Sojka dośpiewa resztę :

 

 

 

myślę
O mnie myślę

Taka sobie.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Rozmaitości