Tak celebryci okrzyknęli stając w obronie faceta który zdefraudował pieniądze założonej dla zbożnego celu fundacji. No cóż salon bije brawo, daje wsparcie i współczucie. Nagroda za okradanie - kara za uczciwość.
Prawo doskonałe. Zawodzi czynnik ludzki.
Czytamy, słuchamy i ze zdumienia przecieramy oczy. Przyjmujemy do wiadomości nowe idiotyzmy. Świat się dalej kręci. Oddychamy, żyjemy, ponarzekamy i dalej robimy swoje. Przyzwalamy i przechodzimy do porządku dziennego. A co z naszym "katolicyzmem?". Powiesiliśmy go gdzieś głęboko w szafie. Przypomnimy sobie o nim dopiero na święta, chrzest, komunię, ślub, pogrzeb. To takie coś do dekoracji codzienności! Ach! - by jeszcze nic nie kosztowało bo nie starczy pieniędzy na luksusy.
"Złota zasada postępowania (Mt.7,12)
Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie! Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy"
I jak to się ma do ostatnich wydarzeń którymi jesteśmy bombardowani? Czy naprawdę jesteśmy spragnieni innym czynić tak jak to prezentują ludzie na świeczniku?
Pan Jezus obdarzył nas "Złotą zasadą" która była już znana wcześniej w Starym Testamencie. Znał ją Seneka, Konfucjusz i inni. Jak ona funkcjonuje w moim, twoim, życiu. Kim jest dla mnie ten drugi obok? Zasada na każdy czas stała się przeżytkiem.........Zaszłością?



Komentarze
Pokaż komentarze (24)