myślę myślę
633
BLOG

Requiem Mozarta i anegdoty

myślę myślę Rozmaitości Obserwuj notkę 7

 To   w  dzisiejszym  dniu  wspominamy  naszych  bliskich  zmarłych.   Wielu  z  nich  już   wczoraj  świętowało  razem  z  Wszystkimi  Świętymi.  Pamiętajmy  o  tym  że  jesteśmy  dziedzicami  i  spadkobiercami  naszych  przodków. I  nie chodzi  tu  tylko o  majątek.  Dziedziczymy  cechy  naszych  przodków.  Zarówno  te  dobre  jak  i  te  złe.  Wspominajmy  te  dobre  ale  czyśćmy to  zło  które po  nich  dziedziczymy. Czyśćcem  jesteśmy?

Słuchając requiem  Mozarta  i  dumając  przy  nim,  zachęcam  do  przywołania  ciekawych,  czasem  zabawnych  chwil  z  życia  naszych  bliskich.

                  

 

Swoją  drogą  powstanie  tego  utworu  wiązane  jest  z  ciekawą  historią.  Było  to  zamówienie  na  mszę  żałobną  anonima.  Mozart  tworząc  był  przekonany  że  to na  własną  śmierć.  I  tak  też  się  stało.  Było  ostatnim  niedokończonym  utworem.

Obserwując  obecne  życie  polityczne  w  naszym  kraju,  przypomniała  mi  się  zasłyszana  anegdota  o  miejscowym  proboszczu,  rabinie  i  pastorze.  Było  to  przed  wojną. Panowie  mieli  zwyczaj  raz  w  tygodniu  spotykać  się  w  już  nieistniejącej  restauracji,  na  partyjce  skata. Deliberowali  przy  tym o  problemach  ówczesnych  społeczności.  Starym  obyczajem  by  nie  podkreślać  kto  kim  i  gdzie,  używali  zwrotu  "mości  panie  na  urzędzie"

To  prawda........urząd  to  takie  coś  co  się  pełni  a  nie  posiada.

  

 

 

 

myślę
O mnie myślę

Taka sobie.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Rozmaitości