Gowin pisze - szum dokoła
Macierewicz pisze - cicho sza
Poseł PO Marek Plura z Jerzym Gorzelikiem szefem RAŚ oddają hołd niemieckim żołnierzom którzy na Polskę w 1939 r. napadli - martwa cisza.
Pamiętam czasy pisania listów. Do rodziny, do znajomych i te miłosne też.To były czasy.... Koperty, znaczki. Listy się pisało, wysyłało, na listy się czekało. I czytało się te listy. Dzisiaj w dobie internetu co najwyżej notkę można napisać. Listy były sprawą osobistą. Kierowane do adresata, przez niego otwierane i czytane. Nie daj Boże by kto inny ten list otworzył!
Dzisiaj politycy listy piszą. I to już otwarte. Każdy może sobie je poczytać a nawet niektórzy posłowie to te listy opowiadają. Żeby głośniej i śmieszniej. No bo coby tu powiedzieć o liście posła Gowina. Ten list to po prostu kabaretowy jest. Musi koniecznie jak przystało na prawego człowieka, wszystkich zawiadomić a w szczególności peowców że stali się millerowcami. Z powyższego wynika że będąc w PO poseł Gowin na jakąś ślepotę zapadł. Nie był w stanie zobaczyć jak rączka rączkę myje a jego paluszki tak sobie same wędrowały by poprawne ustawy przegłosować.
Są i takie listy polityków które inni politycy chętnie by do kosza niepamięci wrzucili. Do nich należy list Antoniego Macierewicza do Bogusława Chrabota. Poseł Macierewicz odpowiada w nim na paszkwil zamieszczony w Rzeczpospolitej. Po raz kolejny w państwie Tuska głośno mogą padać tylko paszkwile na ofiary z Smoleńska. Do obciachu zalicza się dociekanie prawdy.
I jeszcze jedna perełka ostatnich dni przy której zaległa martwa cisza.
Czy ktoś jeszcze pamięta "zakamuflowaną opcję niemiecką"? No i proszę! Pan poseł PO Marek Plura i Jerzy Gorzelik szef RAŚ - postanowili groby i miejsca pamięci swoich znajomych, udekorować niebiesko - żółtymi wieńcami. Któż to taki?
TU SPOCZYWAJĄ
ŻOŁNIERZE NIEMIECCY
WOJNY 1939 - 1945
DLA ICH PAMIĘCI
I PAMIĘCI OFIAR WSZYSTKICH WOJEN
Może byłoby to mniej ważne gdyby nie te gesty i wypowiedzi. Zacytuję posła Plurę:
" Ja tam jestem przeszczęśliwy, że mój Beniaminek zaczyna szkołę bez obciążenia tą paranoją, przynajmniej aż do liceum, gdzie spotka tych szlacheckich supermenów. Polak - Sarmata to dla mojej rodziny twór kulturowo obcy..........Dzieciom każemy tęsknić wraz z Adamem Mickiewiczem za Litwą gdzie Polski już nie ma a nie sięgamy po wielkiego twórcę romantyzmu którego cała Europa uznaje za klasyka epoki a który żył tu gdzie i my żyjemy, który kochał tę ziemię jak i my ją teraz - w Polsce - kochamy. Ten śląski piewca obecnego we wszystkim piękna i szczęścia jakie ono daje to Joseph von Eichendorff..........."
Nic dodać nic ująć. Tacy to posłowie zasiadają w Polskim Parlamencie. Może warto o tym pamiętać?



Komentarze
Pokaż komentarze (12)