ADHD - tłumaczy się jako zespół nadpobudliwości z zaburzeniami koncentracji uwagi. To tak ogólnie. Do tego ogólnie można "wrzucić" każde dziecko z którym nie można sobie poradzić bo go rozpiera energia. Nic to, że mieszkanie za małe a z dzieciakiem ciężko wyjść na specer bo na przykład wszystkie drogi rozkopane. Nic to, że brak czasu na przytulanki, rozmowy, bajeczki i takie tam poświęcanie dziecku czasu żeby je wychować. Nauczyć kiedy dzień dobry, do widzenia, przepraszam, proszę, dziękuję. Zadbać o to by problemy dorosłych nie obarczały malucha który nie jest w stanie ich zrozumieć i najnormalniej w świecie, boi się. Bojąc się, z tego lub innego powodu, wybiera sposób żeby na siebie zwrócić uwagę innych. Może to być właśnie "skakanie po ścianie". A światli rodzice śledzący wszystkie telewizyjne i z tabloidów nowinki, maszerują z dzieckiem do lekarza. A lekarz już wie - to ADHD. Najprościej i jak skutecznie. Dzieciak po serii leków psychotropowych zmienia swoje zachowanie. Co tam dzieciak ; forsa leci a "ojciec" ADHD, niejaki Leon Eisenberg, kilka miesięcy przed śmiercią, ogłasza że to choroba fikcyjna. Na wymyślonej chorobie można całkiem nieźle zarbić!
A co to ma wspólnego z PiS? Jak to - PiS to też takie niesforne dziecię.
Dociekliwe - a kto to, a po co, a jak?
Krytyczne - To źle, tamto niedobrze
Przewidujące - jak tak to tak, jak nie to nie
Wszendobylskie - to wieś, to miasteczko, to droga, to kolej
Staromodne - rodzina, tradycja, Bóg - Honor - Ojczyzna
Trzeba coś wymyślić. PiS to taka choroba na której można nieźle zarobić i jeszcze lepiej. Zagarnąć wszystko co się da i zwalić na chorobę. Recepta gotowa! Słowa klucze; oszołomy, mohery, nieudacznicy i takie tam. Interes się kręci. Telewizja nasza. Ludziska siadają przed ekranem i łykają wszystko co im specjaliści od pijaru, czyli propagandy, wymyślą. To skuteczniejsze od niejednego psychotropu. Dodatkowo gazeta "wybiórcza" i jej podobne, przyklepnie i leming ugotowany tzn. uzależniony. Z nałogu ciężko wyjść. I to jest to. Trzeba tylko dbać o regularne podawanie odpowiedniej dawki. Tak nie za dużo i nie za mało.
Afera korupcyjna wywołana - na to mamy zaraz Hofmana. Resztę pod dywan zamieciemy. Mamy ich sporo po ustępującej minister edukacji. Jak co, to na nową się rzucą bo przecież pamiętają że w PiS kiedyś była i z choroby coś mogło zostać. Geniusze wszystko potrafią byleby forsa i ludzie nieczepliwi byli. Reszta ujdzie. Że co - jakiś rząd ustąpił bo się coś zawaliło? No to co - mały rząd w małym państewku. Nie to co my! U nas inne standardy obowiązują. My wielcy, nowocześni i krystalicznie czyści!



Komentarze
Pokaż komentarze (6)