myślę myślę
399
BLOG

Telenowela z PO w tytule

myślę myślę Rozmaitości Obserwuj notkę 13

 Czyli  od  miłości  do  zniewolenia.

Przypomina  mi  się  tasiemcowa  telenowela   z  przełomu  1984/85 roku  pt.  "Niewolnica  Isaura".   W  peerelowskim  kraju  nad  Wisłą  zapanowała  "Isauromania". Pustoszały  sklepy,  ulice,  każdy  stawał  się  rześki  i  zdrów.  Śledzono  namiętnie  dynamiczną  i  niespodziewanie  zmienną  akcję. Urodzone  w  tym  czasie  dziewczynki,  dostawały  często  imiona  Isaura  lub  Izaura.  Plener,  wnętrza  i  luksusowe  stroje. W  peerelu raz  w  tygodniu  80 -90 %  telemaniaków  gromadziło  się  przed  telewizorem. W pozostałe  dni  dyskutowano równie   namiętnie  na  ten  temat.

Dzisiejsza  telenowela  z  PO  w  tytule,  toczy  się  na  okrągło  24 godz.  na  dobę  bez  dyskusji  rzecz  jasna.  Ma  wszystko  z  tamtej  telenoweli.  Widzowie  z  zajęciem  śledzą  wartką   akcję.  Bohaterowie  nie  odstają  od  tamtych,  a  nawet  ich  przerastają.  Wygląd  mają  schludny  w  luksusowych  i  na  miarę  garniturach,  z  zegarkami  za  które  niejedną  szkołę  głodnych  dzieci  przez  cały  rok  można  wyżywić.  Zmieniającymi  się  ministrami,  ulubieni  i  tak  na  swoich  niezmiennych,  no  może  tylko  resort  zmieniających,  pozostają.

I  jak  na  dobrą  telenowelę  przystało,  potrzebny  jest  koniecznie  rywal. A  kogoż  to  kogoż  przebiegły  Leoncio  na  rywala  wybierze?  Komu  to  komu  rola  Tobiasa  przypadnie?  Ależ  oczywiście;  jest  nim  podstępnie  nienawistny  Kaczor  ze  swoją  watahą  nienawistników. Już  to  nienawistny  Hoffman  który   od  pożyczek  podatków  nie  płaci  a  potem  płaci.  Toż  się  sprytnie  wywinął!  Nie  tak  jak    biednej  Amber  Gold  nie  wychodzi.  No  i  jest  jeden  przystojny  w  tej  bandzie  brzydalów,  agent  Tomek.  I  jak  na  agenta  przystojnego  nie  przystoi  brzydkich  słów  używać,  użył  i  zawieszny  został!  Akcja  nabiera  tempa  bo  do  niej  niejaki  kameleon  Macierewicz  zostaje  włączony.  Ten  to  ci  dopiero! - raz  talibem  a  raz  ruskim  szpiegiem  zostaje.  Terrorysta,  faszysta  i  komunistyczny  szpieg  w  jednej  osobie!  Ajajaj!

Nie  tak  jak  umiłowany  minister  Sikorski  prawo  i  złotousty.  On  to  w  obronie  Ojczyzny  kochanej  huknie,  jak  na  ministra  ostało,  raz  na  Niemca  raz  na  Ruska.  Oj  dzieje  się  dzieje  a  teleludziska  łykają, łykają  i  tylko  patrzeć  jak  Donaldków  i  Powek  nam  będzie  przybywać.Czy  to  chłopcy  czy  dziewczynki?  A  co  za  różnica.  Jak  dorosną  płeć  stosowną  sobie  wybiorą.

I  tylko  ten  kto  na  tę  telenowele  krytcznym  okiem  popatrzy,  cichutko  za  Stachurą  zanuci;

                  

 

myślę
O mnie myślę

Taka sobie.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Rozmaitości